Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karol Nawrocki w Stalowej Woli: "Zwyciężymy" i apel o wybory

Karol Nawrocki w Stalowej Woli: "Zwyciężymy" i apel o wybory

Karol Nawrocki w Stalowej Woli wezwał do udziału w wyborach i zapowiedział, że jako prezydent będzie reprezentował przyszłość, ambicje i aspiracje Polaków. W wystąpieniu krytykował Donalda Tuska i Rafała Trzaskowskiego, oskarżając ich o dezinformację i wykorzystywanie instytucji państwowych.

Najważniejsze przesłanie


Karol Nawrocki wielokrotnie powtarzał hasło "Zwyciężymy" i podkreślał, że jego marsz nie jest marszem po władzę, lecz marszem o przyszłość Polski. Zapowiadał, że jako prezydent będzie reprezentował ambicje, aspiracje i przyszłość dla dzieci i wnuków, i dziękował za wsparcie finansowe i organizacyjne, które pozwoliło mu być w 300 miejscach w całym kraju.

Odwołanie do historii i przemysłu


W swoim wystąpieniu odwołał się do marzeń II Rzeczypospolitej i budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego, nazywając Stalową Wolę miastem idei i ambicji. Wspomniał o gotowości huty w Stalowej Woli do produkcji sprzętu wojskowego - Krabów, bojowych wozów piechoty Borsuk i moździerzy Rak - jako dowodzie narodowej gotowości do wielkich spraw.

Krytyka instytucji i wskazanie przeciwników


Nawrocki ostro krytykował działania instytucji państwowych powiązanych z Donaldem Tuskiem, twierdząc, że wysyłają one prokuraturę, Najwyższą Izbę Kontroli, telewizję rządową i służby specjalne przeciwko jego kandydatowi. Zarzucił też, że agencje dezinformują, a spółki Skarbu Państwa oraz finansowane przez nie fundacje wspierają komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego.

Wezwanie do pójścia na wybory


Nawrocki wezwał słuchaczy do pójścia na wybory 18 maja i do osiągnięcia wyraźnego zwycięstwa, które - jak mówił - ma zatrzymać rzekome fałszerstwo i "obrócić stan rzeczy o 180 stopni". Porównał moment kampanii do dotarcia na szczyt Monte Cassino i zaapelował o zawieszenie biało-czerwonej flagi jako symbol domknięcia tego działania.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Zwyciężymy! Wszyscy wspólnie zwyciężymy dla Polski, że Polska to jest wielka sprawa i warto być Polakiem. Dlatego wy dzisiejszego wieczora przyszliście właśnie tutaj, żeby wspomóc swojego kandydata w naszej wspólnej drodze do zwycięstwa. Stalowa wola narodu polskiego do wybicia się w nowoczesność. To hasło tego miasta, które zrodziło się, moi kochani, z wielkich marzeń, z wielkich marzeń II Rzeczpospolitej o budowie Centralnego Okręgu Przemysłowego. Tak, jesteśmy dzisiaj w mieście idei, w mieście marzeń, aspiracji i ogromnych ambicji. I jesteśmy dlatego w stalowej woli, bo my chcemy być dzisiaj tacy. Chcemy mieć swoje marzenia, aspiracje. Chcemy ambitnej i silnej Polski. I dlatego jesteśmy w stalowej woli. Zwyciężymy! Będzie, kochani, więcej o przyszłości, a mniej o przeszłości. Ale chcę przypomnieć, że tamta II Rzeczpospolita, która marzyła, była podzielona politycznie. Odzyskaliśmy niepodległość po 123 latach niewoli. Biliśmy się o wszystkie granice. Byliśmy młodym państwem, pełnym problemów. A nie przestaliśmy marzyć. Nie przestaliśmy marzyć o tym, żeby być silnymi, ambitnymi, żeby budować takie miasta jak Stalowa Wola. A dzisiaj chce nam się zabrać nasze marzenia, nasze aspiracje, naszą ambitną Polskę. Bo rządzą wyznawcy mikromanii. A mikromania jest zawsze alternatywą braku pomysłu na to, kim i jacy powinniśmy być. A my nie chcemy mikromanii. Chcemy idei, marzeń i ambicji, moi kochani. I możemy to zrobić. Gdy zostanę prezydentem, będę prezydentem waszej przyszłości, ambicji i aspiracji. Dla nas i dla naszych dzieci i wnuków. Karol Nawrowski, prezydentem Polski. Karol Nawrowski, prezydentem Polski. Karol Nawrowski, prezydentem Polski. To tu przecież w stalowej woli, jak mówił mi dzisiaj pan prezydent, macie swoją drogą wspaniałego, wyjątkowego prezydenta, jednego z najlepszych polskich samorządowców w Polsce. Dziękuję za zaproszenie, Lucjusz. Pan prezydent mówił mi dziś jasno, że nie tylko centralny port komunikacyjny, choć przede wszystkim jest symbolem tych naszych marzeń o ambitnej, wielkiej, wciąż rozwijającej się Polsce, ale także gotowość huty stalowa wola do tego, aby budować armato-chałubice Krab, bojowe wozy piechoty Borsuk czy Moździerze Rak, drodzy Państwo. Bo tak, my jesteśmy narodem gotowym do wielkich spraw, a Polska albo będzie wielka, albo jej nie będzie. Chcemy ambitnej Polski, chcemy wrócić do naszych ambicji, marzeń i aspiracji. I dlatego stoję przed wami, jako ktoś, kto stoi przed wami dzięki wam. I teraz jest moment, w którym chcę wam podziękować. Nie tylko mieszkańcy Stalowej Woli, Podkarpacia, ale także mieszkańcy całej Polski. Jestem pełen podziwu dla was i głębokiej wdzięczności za to, że przez wiele miesięcy wspieraliście i wspieracie swojego kandydata na urząd prezydenta Polski. Pomimo tego, że instytucje państwa Donalda Tuska wysyłają na niego prokuraturę, najwyższą izbę kontroli, telewizję rządową, służby specjalne. Pomimo tego, że w Polsce Donalda Tuska, jak wiemy od wczoraj, agencje, które mają dbać o to, aby nas nie dezinformowano, dezinformowano, same nas dezinformują, a za wszystko odpowiadają spółki Skarbu Państwa i fundacje, które są przez te spółki, drodzy państwo, finansowane i są komitetem wyborczym Rafała Trzaskowskiego. A nas jest coraz więcej. Wy tu jesteście i my idziemy po zwycięstwo. Dziękuję wam za to. Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Dziękuję za każdą złotówkę, którą wpłaciliście na komitet wyborczy po tym haniebnym odebraniu subwencji partii Prawo i Sprawiedliwość, największej opozycyjnej partii w polskim parlamencie, która mnie popiera. Dziękuję za to, że mogłem być w 300 miejscach w całej Polsce właśnie dzięki waszym wpłatom. Dziękuję, że widzę swoje plakaty, banery, billboardy w całej Polsce. Dzięki wam wszystkim. Dziękuję obywatelkom, obywatelom państwa polskiego i tym dużym instytucjom, które mnie popierają. Największemu, wspaniałemu związkowi zawodowemu Solidarność i Prawu i Sprawiedliwości. Dziękuję wam wszystkim, że mogę być z wami i mogłem być w 300 miejscach. Jesteśmy teraz w momencie, w którym musimy zrobić tą ostatnią albo przedostatnią rzecz. W najbliższą niedzielę musimy, moi kochani, pójść na wybory, oddać swój głos i oddać Polskę ambitną, odpowiedzialną, sprawiedliwą, bezpieczną, silną i rozwijającą się Polskę. Musimy iść w niedzielę na wybory i o to was bardzo proszę. Zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy. Przeszliśmy już długą drogę, moi kochani. Przeszliśmy bardzo długą drogę. Jesteśmy już na samym szczycie Monte Cassino. Na samym szczycie Monte Cassino, a 18 maja musimy po prostu zawiesić na tym szczycie piękną, biało-czerwoną flagę, taką flagę, którą przynieśliście ze sobą. Musimy zrobić ten ostatni krok i każdy z nas ma tą moc, aby w najbliższą niedzielę obrócić stan rzeczy w państwie polskim o 180 stopni. Przywrócić Polskę na właściwe tory. To jest ten obywatelski moment, w którym każdy i każda z nas są bardzo ważni i decydują o losie Polski na kolejne lata albo na kolejne dekady. Bo domknięcie systemu Donalda Tuska i zainstalowanie w Pałacu Prezydenckim Rafała Trzaskowskiego będzie, mówię to ze smutkiem, końcem Polski, jaką znamy. Będzie początkiem jeszcze większej presji, ideologii do szkół naszych dzieci, jeszcze większą presją ideologii na nasze gospodarstwa rolne, na nasze lasy. Będzie początkiem, drodzy Państwo, jeszcze większego chaosu w państwie polskim. A my się na to nie zgadzamy i dlatego 18 maja wygramy te wybory. A tylko wielkie zwycięstwo zatrzyma fałszerstwo. I każdy z nas musi to wiedzieć. Musimy wygrać wyraźnie i jednoznacznie dla Polski. Ale też do tych, którzy być może nas... Oglądają. Macie takich przyjaciół, kolegów, koleżanki, którzy chcą dokonać innego wyboru albo takich, którzy nie chcą iść na wybory. To nie są wybory tylko i wyłącznie o polityce. Mój marsz nie jest marszem po władzę. Jest marszem o przyszłość Polski. Chcę Was o tym przekonać. O przyszłość Polski i ambitnej, i odpowiedzialnej społecznie. W której nie podwyższymy wieku emerytalnego kobietom i mężczyznom. W której nie sprywatyzujemy służby zdrowia i uczelni wyższych. To jest głos za przyszłością Polski. A te wybory są o przyszłości, a nie są marszem o władzę. Proszę Was przekonujcie w tych ostatnich godzinach, a także jutro, choć będzie cisza wyborcza, ale tych znajomych, z którymi po prostu będziecie rozmawiać. Którzy mają także swoje dzieci, swoich wnuków. Którzy płacą te same ceny za artykuły spożywcze i za energię elektryczną, mimo, że głosują inaczej. Którzy boją się o swoje dzieci i swoich wnuków. Czy oby za moment nie będzie tutaj nielegalnych imigrantów, którzy zabiją nasze bezpieczeństwo i nasze poczucie komfortu w naszym domu w Polsce. Oni patrzą tak samo na tę rzeczywistość i odczuwają skutki rządów Donalda Tuska. Ich trzeba po prostu przekonać, że z tym trzeba skończyć. A Polska musi iść w kierunku państwa bezpiecznego, ambitnego, państwa dobrobytu i państwa, które jest gotowe do wyzwań XXI wieku. Niech żyje Stalowa Wola, niech żyje Podkarpacie, niech żyje Polska. Do zwycięstwa! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Stalowa wola głosuje na Karola. Drodzy Państwo, na samo zakończenie, bo to moje ostatnie wystąpienie przed pierwszą turą. Ja głęboko wierzę, że my wygramy w pierwszej turze i nie będziemy już potrzebowali energii na kolejne dwa tygodnie. A jak będziemy potrzebowali, to pozwolicie, że się zwrócę jeszcze raz do Was z prośbą o pomoc i o mobilizację. Ale na to ostatnie wystąpienie w Stalowej Woli chciałem być tutaj ze swoim synem, którego już Państwo widzieliście, ale także z moją wspaniałą, kochaną żoną Martą, która tak dzielnie razem z synem Danielem wspierają mnie w kampanii wyborczej. Jest ze mną moja żona Marta. Przyszła pierwsza dama. Dobry wieczór Stalowa wola. Dobry wieczór Polsko. Dziękuję, że jesteście z nami na ostatniej prostej. I chcę Wam powiedzieć, że Karol jest gwarantem Polski bezpiecznej, Polski dobrobytu, Polski normalnej, Polski suwerennej. I wiem o tym bardzo dobrze, bo nigdy się na nim nie zawiodłam. Dlatego 18 maja idziemy po zwycięstwo i liczymy na Państwa głosy. Niech żyje Polska, niech żyją Polacy. Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Drodzy Państwo, tu widzimy tę miłość, tu widzimy tę determinację. Ja bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy tutaj są z nami w Stalowej Woli. Ale, drodzy Państwo, możemy zobaczyć człowieka o prawdziwej Stalowej Woli. Jakim jest? Karol! I szanowni Państwo, jedna prawdziwa zasada, którą wiemy od lat. Najpierw Cię ignorują, potem się z Ciebie śmieją, potem z Tobą walczą. Na końcu zwycięzasz! I tak zwycięży Karol Nawrocki. Do boju, szanowni Państwo, 18 maja. Idźmy na wybory, głosujmy, przekonujmy wszystkim. Niech zwycięży Polska.