Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja: Żąda sprzeciwu rządu wobec zmian traktatów UE

Konfederacja: Żąda sprzeciwu rządu wobec zmian traktatów UE

Konfederacja ostrzega przed proponowanymi zmianami traktatów UE i domaga się, by rząd wyraził dziś sprzeciw podczas posiedzenia Rady Unii Europejskiej. W wystąpieniu organizacja twierdzi, że propozycje oznaczają likwidację prawa weta i centralizację kompetencji na poziom unijny.

Najważniejsze ustalenia


Konfederacja oczekuje, że polski przedstawiciel na posiedzeniu ministrów do spraw środowiska zgłosi sprzeciw i wniosek o ponowne otwarcie dyskusji. Na agendzie Rady znalazł się punkt dotyczący przekazania wniosku Parlamentu Europejskiego w trybie artykułu 48 do Rady Europejskiej oraz notyfikacji parlamentów narodowych.

Zakres proponowanych zmian


W przemówieniu podkreślono, że propozycja obejmuje rezygnację z zasady jednomyślności w 65 obszarach oraz przeniesienie kompetencji na poziom unijny. Wymieniono utworzenie dwóch nowych kompetencji wyłącznych w zakresie środowiska i bioróżnorodności oraz rozszerzenie kompetencji współdzielonych o siedem nowych obszarów - politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, ochronę granic, zdrowie publiczne, obronę cywilną, przemysł i edukację.

Argumenty o suwerenności


Konfederacja argumentuje, że zmiany prowadzą do centralizacji i osłabienia suwerenności państw takich jak Polska. W wystąpieniu użyto ostrych określeń wobec propozycji - mówiono o "szaleństwie klimatycznym" i o tworzeniu nowego, scentralizowanego państwa unijnego, które zmniejszy wpływ obywateli na kierunek polityki krajowej.

Procedura i konsekwencje instytucjonalne


Mówca przypomniał ścieżkę proceduralną: inicjatywa przeszła przez konferencję o przyszłości Europy, Parlament Europejski i Komitet Stałych Przedstawicieli, a teraz trafia do Rady Unii Europejskiej, skąd ma trafić na Radę Europejską i oficjalnie rozpocząć procedurę zmian traktatowych. Konfederacja ostrzega, że dalsze kroki zbliżają Unię do federalizacji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Dziś wracamy do kwestii zmiany traktatów unijnych. Wracamy do tej kwestii, ponieważ dzisiaj posiedzenie wpływowego ciała Unii Europejskiej, Rady Unii Europejskiej, które może posunąć tą sprawę do przodu. A w Polsce większość sił politycznych wypowiedziała się sceptycznie o tym, żebyśmy wyrzekali się prawa weta w kolejnych dziedzinach i centralizowali Unię Europejską. Wypowiedział się sceptycznie nawet nowy premier. Oczekujemy, że skoro powiedział A, to powie B. To znaczy, skoro powiedział, że Polska nie zaakceptuje traktatów, w których założeniach ma być wycofywanie prawa weta i centralizowanie całego szeregu polityk, to dziś minister do spraw środowiska na Radzie Unii Europejskiej, i ministrów do spraw środowiska, wyrazi w tej sprawie sprzeciw. W innym wypadku propozycja ta przejdzie kolejny szczebel tej drabiny instytucjonalnej, którą najpierw była konferencja o przyszłości Europy, konferencja nieformalna, poza instytucjonalna. Później wprowadzono to w tryby pracy Parlamentu Europejskiego. Po tym, gdy wyszło to z Parlamentu Europejskiego, przechodzi to kolejno przez Komitet Stałych Przedstawicieli. Teraz ma przejść przez Radę Unii Europejskiej, by trafić na Radę Europejską i oficjalnie rozpocząć procedurę tworzenia nowych traktatów zgodnie z tymi założeniami, które wypracował Parlament Europejski, a właściwie jego lewicowa i pro-unijna, profederalistyczna część. Przypomnijmy jeszcze raz, w Polsce wiele sił politycznych, nie tylko Konfederacja, wypowiedziały się przeciwko temu. Naturalną konsekwencją jest to, że oczekujemy od rządu, że dziś zostanie wyrażone w tej sprawie sprzeciw. Dlaczego dziś? Dlatego, że właśnie dziś w programie Rady Unii Europejskiej do spraw środowiska znalazł się ten punkt. Dlaczego akurat dziś? To nie jest wyjaśnione. Ze środowiskiem ta kwestia nie ma więcej wspólnego niż z innymi. Natomiast widać, że eurokraci chcą po prostu to jak najszybciej przepchnąć. Czy Rada taka, czy inna? Nie robi to takiej dużej różnicy. Przypomnijmy, że Rada Unii Europejska spotyka się w różnych formatach ministrów do spraw konkretnych rzeczy. I dzisiaj właśnie na agendzie Rady Ministrów do spraw środowiska jest punkt dotyczący przekazania wniosku Parlamentu Europejskiego w trybie artykułu 48 do Rady Europejskiej, a także notyfikacja Parlamentów Narodowych. To, co oczekujemy, że się dzisiaj wydarzy ze strony reprezentanta państwa polskiego, jeżeli pani minister do spraw środowiska, która teraz się dumnie nazywa ministrem do spraw klimatu, będzie Polskę reprezentować, to już oczekujemy, że zgłosi tam sprzeciw i wniosek o ponowne otwarcie dyskusji. Dlaczego ponowne otwarcie dyskusji? No dlatego, że nie zgadzamy się z tymi założeniami. Nie chcemy Unii Europejskiej centralistycznej. Nie chcemy Unii Europejskiej, w której państwa wielkości Polski nie mają nic do powiedzenia. Nie chcemy Unii Europejskiej, w której Polska nie ma już nic ze swojej suwerenności. A polujemy do rządu o ten sprzeciw. Oczekują od rządu tego Polacy, oczekują od tego wyborcy różnych partii politycznych, nawet w myślę wyborcy tych partii, które obecnie w Polsce mają rządzić, jak PSL-u, Polski 2050, Platformy Obywatelskiej. Może za wyjątkiem lewicy. Wcale nie chcą Unii Europejskiej zcentralizowanej, gdzie nic od Polski nie zależy, gdzie na prawie nic nie mamy wpływu. Chcemy państwa naszego niepodległego, suwerennego, w którym Polacy będą decydowali o swojej przyszłości, wyłaniając kolejne rządy, a nie rządy marionetkowe, będące agendą wykonawczą dla instytucji unijnych. Oddaję głos Jacek Wielki. Proszę państwa, tak. Stanowczo jednoznacznie sprzeciwiamy się zmianom traktatów unijnych. I mówimy dlaczego. Dlatego, że jest to absolutnie rewolucyjna zmiana, która idzie zdecydowanie zbyt daleko. Proszę państwa, proponowana zmiana traktatów unijnych będzie się wiązać. Po pierwsze, z rezygnacją z zasady jednomyślności, czyli zniesienia weta w głosowaniach w Radzie Unii Europejskiej w 65 obszarach. Czyli wzrost nawet nieradykalny, no mega radykalny, skokowy, rewolucyjny. Po drugie, z przeniesieniem kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom Unii Europejskiej, między innymi poprzez utworzenie dwóch nowych kompetencji wyłącznych Unii Europejskiej. To jest w zakresie środowiska, czyli szaleństwo klimatyczne, czyli po prostu ta obłąkana polityka klimatyczna, jeszcze bardziej pogłębiona, oraz bioróżnorodności. Jak również znaczne rozszerzenie kompetencji współdzielonych, tak zwanych, artykuł 4 traktatu Unii Europejskiej, które obejmowałoby siedem nowych obszarów. Politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, ochronę granic, zdrowie publiczne, obronę cywilną, przemysł i edukację. Proszę państwa, z tego wynika, że Unia Europejska idzie w takim kierunku, w którym chce już ingerować, absolutnie we wszystkie sfery do tej pory zastrzeżone do kompetencji państw narodowych. To już jest nic innego niż nowe superpaństwo unijne. To już jest przeniesienie absolutnie wszystkiego, co jest istotne w zarządzaniu państwem na ten poziom brukselski. To jest tak naprawdę tworzenie z państw członkowskich kolejnych nowych landów tej Euro-Rzeszy, której przypominamy. Początek zaczął się od traktatu lizbońskiego. Ten traktat lizboński podpisał Lech Kaczyński, zgodził się na nie wszystkie stronnice. To znaczy, zgodziły się na nie i PiS, i PO. I ten proces się w tamtym momencie rozpoczął i jest teraz stopniowo i konsekwentnie pogłębiany. Ogromnym krokiem do przodu była oczywiście zgoda, była oczywiście zgoda premiera Mateusza Marowieckiego na wspólny dług unijny, na nakładanie przez Unię Europejską nowych podatków itd., itd. Krótko mówiąc, postępuje w sposób jednoznaczny, czy jest próba stworzenia kolejnego wielkiego kroku do federalizacji, do przejścia już do otwarcia do państwa Unia Europejska, na które będą się składać m.in. właśnie tylko takie landy jak Polska. Proszę państwa, sprzeciwiamy się temu stanowczo, jak większość Polaków, bo już teraz Unia Europejska te kompetencje ma zbyt wysokie i widzimy to bardzo wyraźnie. Ale nie tylko, że ma zbyt wysokie kompetencje, ale jeszcze sobie zawłaszcza kolejne, albo np. wyinterpretowuje z traktatów kompetencje, których nie ma. Klasycznym przykładem jest kwestia np. suwerenności, przepraszam, praworządności tak zwanej. Nikt tak naprawdę nie wie, na czym do końca ma to polegać, ale Unia Europejska ingeruje np. w ustrój sądów powszechnych w Polsce, co jest absolutnie niezgodne z jakimkolwiek zapisem jakiegokolwiek traktatu. Więc krótko mówiąc, te kompetencje są w tej chwili już za wysokie i te kompetencje raczej trzeba ograniczać, trzeba je doprecyzować tak, żeby biurokraci unijni nie zawłaszczali sobie kolejnych kompetencji, a nie dodawać im jeszcze nowych i kolejnych. Więc to jest kompletnie odwrotny kierunek do tego, który powinien być teraz przybrany, żeby zreformować Unię Europejską, która, powiedzmy sobie szczerze, nie domaga, nie jest wystarczająco sprawna, nie wykazuje się skutecznością w bardzo wielu obszarach. Jeżeli będzie miała te kompetencje w jeszcze kolejnych, to czekają nas kolejne jeszcze większe katastrofy, niż te, które do tej pory już za sprawą biurokratów unijnych się dokonywały. Stąd też zdecydowane, jednoznaczne, wyraźne stanowisko Konfederacji nie dla rozszerzenia kompetencji Unii Europejskiej, nie dla zmian traktatowych, nie dla budowania superpaństwa federacyjnego Unii Europejskiej. Czy Państwo mają jakieś pytania? Jeżeli nie ma, to będziemy informować, jak zachowa się polski rząd, niezwłocznie po tym, jak uzyskamy na ten temat informację. Dziękujemy Państwu bardzo. Dziękujemy.