Patryk Jaskulski o Instytucie Podróżowania Nawrockiego i 800 tys. zł
Patryk Jaskulski mówił o Instytucie Podróżowania Nawrockiego i zarzutach wobec Karola Nawrockiego dotyczącym podróży finansowanych z publicznych środków. Jaskulski przekazał, że łącznie odbyto 53 wizyty zagraniczne o łącznym koszcie około 800 tysięcy złotych i zażądał rzeczowego wyjaśnienia, co zostało załatwione podczas tych wyjazdów.
Jaskulski oskarżył Karola Nawrockiego o wykorzystywanie służbowych podróży do prywatnych korzyści, wskazując na częste korzystanie ze służbowej limuzyny, apartamentów oraz na regularne wyjazdy opłacane z publicznych środków.
Przedstawił rozbicie kosztów: jako prezes IPN 31 podróży za 326 tysięcy złotych, a jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej 22 podróże za 463 tysiące złotych. Łącznie Jaskulski podaje sumę blisko 800 tysięcy złotych i 53 wizyty zagraniczne.
Wymienił m.in. Hawaje, Japonię, Chiny, Australię, Nową Zelandię, Stany Zjednoczone, Meksyk, Argentynę, Kazachstan, Rosję, Finlandię oraz Uzbekistan jako miejsca służbowych podróży, które – zdaniem Jaskulskiego – powinny być przedmiotem wyjaśnień.
Jaskulski zażądał, aby Karol Nawrocki publicznie wytłumaczył, co zostało załatwione podczas tych podróży i jaką wartość przyniosły one Polakom. Podkreślił, że podróże te obciążyły budżet państwa, podczas gdy sam Nawrocki rzekomo nie poniósł z tego tytułu żadnych kosztów.
Główne zarzuty
Jaskulski oskarżył Karola Nawrockiego o wykorzystywanie służbowych podróży do prywatnych korzyści, wskazując na częste korzystanie ze służbowej limuzyny, apartamentów oraz na regularne wyjazdy opłacane z publicznych środków.
Szczegóły kosztów i liczby
Przedstawił rozbicie kosztów: jako prezes IPN 31 podróży za 326 tysięcy złotych, a jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej 22 podróże za 463 tysiące złotych. Łącznie Jaskulski podaje sumę blisko 800 tysięcy złotych i 53 wizyty zagraniczne.
Lista odwiedzonych krajów
Wymienił m.in. Hawaje, Japonię, Chiny, Australię, Nową Zelandię, Stany Zjednoczone, Meksyk, Argentynę, Kazachstan, Rosję, Finlandię oraz Uzbekistan jako miejsca służbowych podróży, które – zdaniem Jaskulskiego – powinny być przedmiotem wyjaśnień.
Żądanie wyjaśnień i konsekwencje
Jaskulski zażądał, aby Karol Nawrocki publicznie wytłumaczył, co zostało załatwione podczas tych podróży i jaką wartość przyniosły one Polakom. Podkreślił, że podróże te obciążyły budżet państwa, podczas gdy sam Nawrocki rzekomo nie poniósł z tego tytułu żadnych kosztów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Patryk Jaskulski ostro o państwie partyjnym PiS
Patryk Jaskulski: Afera wizowa w Polsce to skandal bez precedensu
Patryk Jaskulski o wzroście spraw w Urzędzie RPO w 2022 r.
Patryk Jaskulski: Zarzuca PiS zamach na niezależność sądownictwa
Patryk Jaskulski – Życzenia świąteczne i apel o odpoczynek
Patryk Jaskulski: Poparcie dla projektu podnoszącego rentę do 4300 zł
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Ewa Matecka
Ewa Matecka: Zawiesić uposażenia parlamentarzystów podejrzanych
Senat RP
Senat: Wysłuchanie publiczne kandydatów na Szefa Krajowego Biura Wyborczego
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Przystąpienie Polski przyspieszy ściganie nadużyć
VideoParlament
[MS]: K. Gawkowski - Sprawdź swoje cyberbezpieczeństwo
PiS
PiS ostrzegł: sprawa się rypła — migranci zaleją Polskę
PiS
Rafał Trzaskowski: 250 dni delegacji i zarzuty o marnotrawstwo
Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie na konferencji prasowej posłów Koalicji Obywatelskiej. Patryk Jaskulski, Adrian Wittczak. Chcielibyśmy dzisiaj Państwa zainteresować Instytutem Podróżowania Nawrockiego. Kampania wyborcza to taki czas, w którym poznajemy bliżej kandydatów. Ich zainteresowania, pasje, hobby. I ostatnio okazuje się, że jednym z największych zainteresowań, pasji pana Karola Nawrockiego jest podróżowanie. Można śmiało powiedzieć, że stworzył Instytut Podróżowania Nawrockiego. Pan Karol Nawrocki bardzo chętnie podkreśla swój tytuł doktora, ale myślę, że w kwestii podróżowania za publiczne pieniądze ma tytuł profesora. Jak donoszą media, pan Karol Nawrocki prowadził faktycznie bardzo intensywną politykę zagraniczną. Ta intensywna polityka zagraniczna kosztowała nas dosyć pokaźne kwoty, bo kosztowała nas blisko 800 tysięcy złotych. Składa się na to aż 53 wizyty zagraniczne do bardzo egzotycznych krajów, o których marzą Polki i Polacy, aby pojechać na wakacje. Pan Karol Nawrocki jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej oraz prezes Instytutu Pamięci Narodowej odwiedził bardzo wiele egzotycznych krajów, takich jak Hawaje, Japonia, Chiny, Australia, Nowa Zelandia, Stany Zjednoczone, Meksyk, Argentyna, Kazachstan. Odwiedził także Rosję, Finlandię, Uzbekistan. Łącznie 53 wizyty zagraniczne, z których dzisiaj pan Karol Nawrocki powinien się opinii publicznej dokładnie wytłumaczyć. I tutaj dzisiaj stawiamy pytanie do Karola Nawrockiego, co załatwił za te publiczne pieniądze, bo wiemy, że Karol Nawrocki bardzo lubi podróżować służbową limuzyną, że lubi spać w służbowym apartamencie i że lubi podróżować za służbowe pieniądze. Szanowni Państwo, podróże kształcą, ale w przypadku Karola Nawrockiego jego podróże uszczuplały budżet państwa i były na koszt wszystkich Polaków. Panie Nawrocki, dzisiaj powinien pan stanąć przed Polkami i Polakami i powiedzieć, jaka wartość przyszła nam wszystkich z tych podróży. Po co pan był na Hawajach? Po co pan był w Japonii? Po co pan był w Chinach, Australii, Nowej Zelandii? Co pan załatwił w Stanach Zjednoczonych, w Meksyku, w Argentynie, w Kazachstanie? A co pan załatwiał w Rosji, w Finlandii czy w Uzbekistanie? Czy to były pana podróże? Bo IPN stał na straży tego, aby nie zakłamywano historii. A pan co robił? Tropił okazję. Tropił okazję do wyjazdów. Dzisiaj wszyscy oczekujemy rzeczowego wyjaśnienia. Chciałbym państwu również podać konkretne dane. Za czasów Karolana Wrockiego, kiedy był prezesem IPN-u, kiedy pełnił tę funkcję i wyjeżdżał w służbowe podróże, wyjechał na 31 podróży za kwotę 326 tysięcy złotych. Jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej podróżował 22 razy za kwotę 463 tysięcy złotych. Co pan załatwił? Jaki był zysk dla Polek i Polaków? Jest pan Karolkiem Podróżniczkiem. Szanowni państwo, ja tak sobie myślę i zastanawiam się, dlaczego pan Karol Nawrocki zdecydował się na start w wyborach prezydenckich. Wiemy o tym, że lubi luksusowe, godne życie. Lubi podróże służbową limuzyną, lubi spanie w apartamencie deluxe. Okazuje się, że lubi też bardzo mocno podróże. I chyba warto postawić taką tezę, że pan Karol Nawrocki zdecydował się na start w tych wyborach, aby właśnie podróżować po Polsce, aby realizować swoje pasje, aby pójść na siłownię, pójść na strzelnice i nie musieć się za to zapłacić. Żeby pójść po prostu porobić fajne rzeczy wśród Polek i Polaków, bez karty multisporta poćwiczyć, bez karty multisporta postrzelać na strzelnicy. Ale to wszystko, moi drodzy, kosztuje. Kosztuje to bardzo duże pieniądze. I dziś polska opinia publiczna, obywatele Polski powinni dowiedzieć się, dlaczego pan Karol Nawrocki wykorzystywał każdą jedną możliwą sposobność, aby skorzystać z dorogich, ekskluzywnych wyjazdów zagranicznych do krajów, które są absolutnie tropikalne. Myślę, że każdy Polak marzy o tym, aby popodróżować w takie zakątki świata, jak właśnie uczynił to pan Karol Nawrocki, ale nie każdego na to stać. Warto podkreślić, że to kosztowało 800 tysięcy publicznych środków, pieniędzy, które my wszyscy wrzuciliśmy do budżetu państwa, ale pana Karola Nawrockiego to kosztowało okrągłe 0 złotych. Nie wydał ani złotówki, a zwiedził cały świat. Jeżeli są jakiekolwiek pytania, to jesteśmy do państwa w dyspozycji. Jeżeli nie, to bardzo dziękujemy za uwagę. Dziękuję bardzo.