Marek Gróbarczyk o ochronie brzegów morskich i opaskach
Marek Gróbarczyk mówił o programie ochrony brzegów morskich oraz sposobach przeciwdziałania ich degradacji. Zajął stanowisko, że prace odbudowy i umocnień są konieczne, wymagają jednak doświadczenia inżynierów i współpracy z samorządami.
- Marek Gróbarczyk podkreślił, że utrzymanie brzegów morskich to coroczne, trudne zadanie z uwagi na silne wiatry i zjawiska przybrzeżne. Większość środków przeznaczana jest na odbudowę istniejących umocnień, a prace często przypominać mają „syzyfową pracę”. Wskazał też na obserwowaną degradację plaż i cofanie się linii brzegowej w niektórych miejscach.
- Mówca odniósł się do budowy opasek (m.in. w Łebie), które według niego w niektórych miejscach skutecznie odbudowują plaże, ale jednocześnie mogą powodować erozję dalej wzdłuż wybrzeża. Zastanawiał się, czy betonowe umocnienia mają być stosowane powszechnie, czy należy szukać alternatywnych, długofalowych rozwiązań dostosowanych do specyfiki Morza Bałtyckiego.
- Gróbarczyk podkreślił doświadczenie urzędów morskich i zaangażowanie inżynierów, dziękując im za dotychczasową pracę. Zaznaczył dobrą współpracę z samorządami, wskazując jednak na sporne kwestie, jak budowa ścieżek rowerowych na wydmach czy wybór materiałów (np. asfalt). Przytoczył też przykład oddania PIRS dla rybaków jako przykład realizowanych inwestycji.
- Odniósł się do krytyki dotyczącej realizacji prac i wyjaśnił, że opóźnienia były związane m.in. z procesem przetargowym w 2020 roku. Zapewnił, że środki zapisane do niewygasów są wydatkowane, a prace są kontynuowane, choć podkreślił, że proces inwestycyjny bywa skomplikowany.
- W kwestii zanieczyszczeń i sinic Marek Gróbarczyk wskazał na znaczenie dyrektywy azotanowej i dyrektywy ściekowej oraz trudności w dostosowaniu aglomeracji do wymogów. Zwrócił uwagę, że walka z sinicami jest trudna, a skuteczne rozwiązania wymagają ograniczenia dopływu zanieczyszczeń. Dodał, że zejścia na plaże dla osób niepełnosprawnych są realizowane zgodnie z prawem budowlanym i wymogami środowiskowymi, ale nie wszędzie ich budowa jest możliwa bez ryzyka dalszej degradacji wybrzeża.
Zakres prac i wyzwania techniczne
- Marek Gróbarczyk podkreślił, że utrzymanie brzegów morskich to coroczne, trudne zadanie z uwagi na silne wiatry i zjawiska przybrzeżne. Większość środków przeznaczana jest na odbudowę istniejących umocnień, a prace często przypominać mają „syzyfową pracę”. Wskazał też na obserwowaną degradację plaż i cofanie się linii brzegowej w niektórych miejscach.
Debata o opaskach i metodach ochrony
- Mówca odniósł się do budowy opasek (m.in. w Łebie), które według niego w niektórych miejscach skutecznie odbudowują plaże, ale jednocześnie mogą powodować erozję dalej wzdłuż wybrzeża. Zastanawiał się, czy betonowe umocnienia mają być stosowane powszechnie, czy należy szukać alternatywnych, długofalowych rozwiązań dostosowanych do specyfiki Morza Bałtyckiego.
Rola urzędów morskich i współpraca z samorządami
- Gróbarczyk podkreślił doświadczenie urzędów morskich i zaangażowanie inżynierów, dziękując im za dotychczasową pracę. Zaznaczył dobrą współpracę z samorządami, wskazując jednak na sporne kwestie, jak budowa ścieżek rowerowych na wydmach czy wybór materiałów (np. asfalt). Przytoczył też przykład oddania PIRS dla rybaków jako przykład realizowanych inwestycji.
Finansowanie i przebieg realizacji inwestycji
- Odniósł się do krytyki dotyczącej realizacji prac i wyjaśnił, że opóźnienia były związane m.in. z procesem przetargowym w 2020 roku. Zapewnił, że środki zapisane do niewygasów są wydatkowane, a prace są kontynuowane, choć podkreślił, że proces inwestycyjny bywa skomplikowany.
Oczyszczanie wód, sinice i zejścia dla osób niepełnosprawnych
- W kwestii zanieczyszczeń i sinic Marek Gróbarczyk wskazał na znaczenie dyrektywy azotanowej i dyrektywy ściekowej oraz trudności w dostosowaniu aglomeracji do wymogów. Zwrócił uwagę, że walka z sinicami jest trudna, a skuteczne rozwiązania wymagają ograniczenia dopływu zanieczyszczeń. Dodał, że zejścia na plaże dla osób niepełnosprawnych są realizowane zgodnie z prawem budowlanym i wymogami środowiskowymi, ale nie wszędzie ich budowa jest możliwa bez ryzyka dalszej degradacji wybrzeża.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Gróbarczyk krytycznie o Wodach Polskich i przeszłości PO-PSL
Marek Gróbarczyk o farmach wiatrowych: 11 obszarów, 132 wnioski
Marek Gróbarczyk o bezpieczeństwie pracy na morzu
Marek Gróbarczyk o przekopie, portach i odbudowie stoczni
Marek Gróbarczyk o kryzysie stoczni i programie Batory
Marek Gróbarczyk: Krytyka posłów broniących wrogich przejęć
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jarosław Rzepa
Jarosław Rzepa apeluje o większe inwestycje w ochronę brzegów
Artur Szałabawka
Artur Szałabawka przedstawił sprawozdanie o ochronie brzegów
Grzegorz Lorek
Grzegorz Lorek: najwięcej pozwoleń budowy w linii brzegowej
Łukasz Schreiber
Łukasz Schreiber: 'My się chcemy pozbyć Putina' o inflacji
Krzysztof Paszyk
Krzysztof Paszyk sprzeciwia się powołaniu prezesa NBP Glapińskiego
Daria Gosek-Popiołek
Daria Gosek-Popiołek o konieczności ochrony brzegów morskich
Transkrypcja
Dziękuję bardzo Panie Marszałku, Wysoki Sejmie. Oczywiście zakres prac, który winien być wykonywany w ramach utrzymania brzegów morskich, to wielkie wyzwanie w zasadzie każdego roku, ponieważ sztormy czy huragany, które nawiedzają nas, może nie huragany, ale wiatry o dużej prędkości powodują ogromne zniszczenia. Środki, które są wydawane w większości przypadków, to przede wszystkim odbudowa już tych instalacji, a przede wszystkim tych umocnień, które były wykonane. Natomiast w dalszym ciągu prace powinny być prowadzone, chociaż wiemy dokładnie, że to jest taka syzyfowa praca, co nam może zabierzemy, musimy odbudować. Oczywiście cały czas trwa dyskusja, czy chociażby opaski, które zaczynamy budować, czy są budowane w niektórych miejscach, chociażby w Łebie, które świetnie na tym obszarze spełniają swoją rolę i faktycznie odbudowują plaże, czy nie powodują o kilkaset metrów dalej, a z tym mamy już do czynienia, bo obserwujemy to po prostu degradację. Następuje cofanie się plaż w tych miejscach. Więc pytanie jest, czy wszystko mamy opaskować, wybudować beton wkoło polskiego wybrzeża, czy też zastosować inne metody. Wszystko to jest pewną specyfiką naszego morza, Morza Bałtyckiego, gdzie cały czas się uczymy. I tutaj ogromne doświadczenie urzędów morskich, bo jeszcze raz pragnę zwrócić uwagę, nie ma w tym absolutnie żadnej polityki. Ludzie, którzy wykonują te prace, inżynierowie, którzy projektują, czy przygotowują do realizacji, robią to już od lat i mają ogromne doświadczenie. I z tego miejsca chciałem im bardzo serdecznie za to podziękować. I mam nadzieję, że ta praca będzie przez nich w tak sposób fachowy kontynuowana. Oczywiście będziemy realizować te prace w każdym roku. Nie jest prawdą, że tylko wykonaliśmy 86% około tych prac, bo nie zdążyliśmy. Po prostu warunki związane z realizacją, jak również historia. Więc cały proces w 2020 roku, przede wszystkim przetargowy, opóźnił te działania. My jednak zapisaliśmy to do niewygasów i w tym momencie te pieniądze są po prostu wydatkowane i prace są kontynuowane. Paru pytań nie rozumiem do prawdy i odniosę się tylko ogólnie. Pan poseł Szopiński, który połączył wybory kopertowe, degradację wybrzeża. Nie wiem o co do końca chodzi w tym zakresie. Działania nasze mają na celu właśnie zahamować degradację wybrzeża. I wszystkie te obszary, które wymagają inwestycji będą inwestowane oczywiście w czasie. Tutaj też chcę nadmienić, że jest bardzo dobra współpraca urzędów morskich z władzami samorządowymi. To państwo samorządowcy, którzy byliście samorządowcami, możecie dokładnie potwierdzić. I nikt nie ma chyba uwag do poszczególnych urzędników czy osób w urzędach morskich, bo te zadania naprawdę realizują dobrze, a przede wszystkim mają otwartość w stosunku do samorządów. Mamy pewne elementy sporne, czy budować ścieżkę rowerową na wydmie i pozwolić samorządom na przykład zalać asfalt na tej wydmie, gdzie w jednym przypadku mamy taki spór. I nie chcemy tego zrobić, chcemy wprowadzić inną metodę utwardzenia tej nawierzchni. Jednak samorząd upiera się, że najlepszym rozwiązaniem jest asfalt. Możemy dyskutować, ale czy to jest faktycznie zasadne? Odpowiedź się wszystkim nam ciśnie na usta. Daleko idąca chęć współpracy w pewnym momencie ma granicy. Oczywiście pobierowo w dalszym ciągu będzie realizowany w ramach całego procesu inwestycyjnego. Niedawno przecież wraz z panem wójtem oświęcimskim oddawaliśmy PIRS, który jest dla rybaków przygotowany, wyremontowany. Więc cały czas tam prace trwają i będą realizowane. Oczywiście pani poseł Fabisiak w kwestii przede wszystkim interdyscyplinarnej jest to trudny temat. Związany przede wszystkim z zanieczyszczeniami, a więc dyrektywa azotanowa, która jest realizowana. A więc dyrektywa ściekowa, która również jest realizowana. I mamy przecież naruszenie unijne w tym zakresie z powodu niedostosowania aglomeracji w rozumieniu ustawy ściekowej. Jeśli chodzi o przede wszystkim możliwości oczyszczania tych ścieków. Natomiast mamy takie chociażby przypadki jak Czajka. A więc mamy na pewno będziemy mieli sinicę. Chociaż wszyscy powiedzieli, że nie ma to negatywnego wpływu. Mieliśmy miedziankę w Gdańsku, więc te wszystkie zdarzenia powodują pojawienie się sinic. Walka z sinicami jest niemożliwa, bo jedynym racjonalnym działaniem na usunięcie jest siarczan miedzi. Jest to irracjonalne, gdybyśmy z tym starali się walczyć. Więc tylko i wyłącznie poprzez protekcję, a więc ograniczanie jednak, podnoszenie norm związanych z ilością zanieczyszczeń w ściekach. No i przede wszystkim dyrektywa azotanowa, która powinna ograniczać emisję azotanów właśnie do rzek, czyli hamowanie tej eutrofizacji. To są główne cele, które mają być realizowane, ale są niezwykle ciężkie do osiągnięcia, bo po prostu wchodzi cały organizm państwa w obszarze społecznym i gospodarczym. Oczywiście, jeśli chodzi o zejścia na plaży, no nie jest to prawdą, że nie realizujemy zejść tak, aby były one możliwe do wykorzystania przez osoby niepełnosprawne. Prawo budowlane nakazuje nam realizację tych zejść właśnie o normy budowlane, a one są bardzo restrykcyjne. I nie ma inwestycji, która dopuszczałaby inne niż takie, które udogadnia zejścia. Natomiast budowanie w każdym miejscu takiego zejścia jest po prostu degradowaniem m.in. wybrzeża. Więc jest to oceniane, podlega raportom oddziaływania na środowisko, uzgodnieniom, zgodom poszczególnych rdośów właśnie na zrealizowanie takich zejść. I realizujemy je w tych miejscach, w których jesteśmy w stanie to zrobić. Dziękuję bardzo.