Marek Pęk broni kandydatury Wróblewskiego, krytykuje Senat
Marek Pęk w wystąpieniu z 13 maja 2021 r. zdecydowanie poparł kandydaturę Bartłomieja Wróblewskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich i skrytykował sposób prowadzenia debaty w Senacie. Ocenił, że poprzednie obsadzenie urzędu było upolitycznione i wezwał do powrotu Rzecznika do obrony najsłabszych.
Marek Pęk zarzucił Senatowi brak dyskusji merytorycznej i nazwał go izbą prowadzącą „totalną walkę” z Sejmem. W jego ocenie Senat torpeduje pomysły i kandydatury mające większość sejmową i w ten sposób traci prawo pouczać o praworządności i zgodności z konstytucją.
Pęk podkreślił, że Bartłomiej Wróblewski jest świetnie przygotowany, wykształcony i ma wysoką kulturę osobistą oraz prawniczą. Zwrócił uwagę na jego wrażliwość społeczną, konkretne propozycje dotyczące pełnienia urzędu oraz liczne spotkania i gesty otwartości wobec senatorów.
Marek Pęk stwierdził, że Adam Bodnar był „najbardziej jednostronnym, zideologizowanym i upolitycznionym rzecznikiem” w historii i że przez lata Senat sprzyjał takiemu funkcjonowaniu urzędu. Według Pęka taka praktyka podważała pozycję instytucji.
Pęk przypomniał, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie powinien toczyć politycznych sporów ani orzekać o konstytucyjności ustaw, lecz upominać się o najsłabszych. Wyraził przekonanie, że Wróblewski ma wiedzę, instrumenty i niezależność potrzebne, by przywrócić urzędowi należytą powagę.
Ocena debaty i roli Senatu
Marek Pęk zarzucił Senatowi brak dyskusji merytorycznej i nazwał go izbą prowadzącą „totalną walkę” z Sejmem. W jego ocenie Senat torpeduje pomysły i kandydatury mające większość sejmową i w ten sposób traci prawo pouczać o praworządności i zgodności z konstytucją.
Ocena kandydatury Bartłomieja Wróblewskiego
Pęk podkreślił, że Bartłomiej Wróblewski jest świetnie przygotowany, wykształcony i ma wysoką kulturę osobistą oraz prawniczą. Zwrócił uwagę na jego wrażliwość społeczną, konkretne propozycje dotyczące pełnienia urzędu oraz liczne spotkania i gesty otwartości wobec senatorów.
Ocena poprzedniego Rzecznika Praw Obywatelskich
Marek Pęk stwierdził, że Adam Bodnar był „najbardziej jednostronnym, zideologizowanym i upolitycznionym rzecznikiem” w historii i że przez lata Senat sprzyjał takiemu funkcjonowaniu urzędu. Według Pęka taka praktyka podważała pozycję instytucji.
Oczekiwania wobec urzędu Rzecznika
Pęk przypomniał, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie powinien toczyć politycznych sporów ani orzekać o konstytucyjności ustaw, lecz upominać się o najsłabszych. Wyraził przekonanie, że Wróblewski ma wiedzę, instrumenty i niezależność potrzebne, by przywrócić urzędowi należytą powagę.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Pęk: Debata w Senacie to teatr, preambuła łamie konstytucję
Marek Pęk: Apel o szybkie głosowanie ws. ratyfikacji UE
Marek Pęk: Krytyka debaty i obrona reformy wymiaru sprawiedliwości
Marek Pęk o oporze wobec IPN i apelu do senatorów
Marek Pęk oskarża Marszałka Grodzkiego o łamanie obietnic
Marek Pęk - ślubowanie z 13.11.2023
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Cezary Tamczyk: NIK potwierdza — wybory kopertowe były nielegalne
Jan Jackowski
Jan Jackowski popiera kandydaturę Wróblewskiego na RPO
Michał Kamiński
Michał Kamiński odrzuca kandydaturę na Rzecznika Praw Obywatelskich
Ryszard Świlski
Ryszard Świlski o wstecznej zmianie prawa i stratach gmin
Konfederacja
Konfederacja: premier miał pełną świadomość złamania prawa
Kazimierz Ujazdowski
Kazimierz Ujazdowski: Niezależność RPO i tradycja konserwatywna
Transkrypcja
Dziękuję bardzo Panie Marszałku, Wysoki Senacie. Przyglądając się od wielu tygodni temu wszystkiemu, co Pan dr Bartłomiej Wróblewski robił, przygotowując się do dzisiejszej debaty, ile wysiłku, ile dobrej woli, ile mądrości, ile taktu włożył w to, ażeby przekonać większość senacką do swojej kandydatury, miałem nadzieję, że dzisiaj będziemy mieć w Senacie przynajmniej namiastkę dyskusji merytorycznej, dyskusji, na jaką zasługuje ten konkretny kandydat i kandydat na ten konkretny, bardzo ważny w systemie konstytucyjnym w Polsce, urząd. Niestety pomyliłem się. Po raz nie wiem, który już w tej kadencji. I ta debata chyba wszystkim uświadamia, że Senat X kadencji jest tak naprawdę izbą, której jedynym celem jest totalna walka ze wszystkim, co wychodzi z Sejmu, torpedowanie wszystkich najlepszych chociażby pomysłów, kandydatur, które zyskały większość sejmową. Jesteście po prostu opozycją totalną i tego już nic nie zmieni. Polacy to widzą. Ta debata, w której tyle słyszeliśmy o konstytucji, o prawie, o praworządności, tak naprawdę jest śmieszna, biorąc pod uwagę, że aktualnie właśnie robicie wszystko, ażeby wbrew konstytucji przedłużyć proces ratyfikacyjny jednej z najważniejszych decyzji europejskich w obliczu jednej z najtrudniejszych sytuacji kryzysowych, z jaką wzmaga się współczesny świat. Jesteście ostatnią grupą polityczną, która może wyznaczać standardy w obszarze praworządności, zgodności z konstytucją i odpowiedzialności państwowej. Ta debata pokazuje również to, co zrobiliście państwo przez te wszystkie lata z instytucją i z Urzędem Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar był najbardziej jednostronnym, zideologizowanym i upolitycznionym rzecznikiem w historii polskiej demokracji. W ogromnej mierze sprzyjaliście temu i podsycaliście te wszystkie jego zachowania tu właśnie w tej Izbie w Senacie. W Senacie Adam Bodnar był tak naprawdę dodatkowym senatorem Koalicji Obywatelskiej. Więc również jesteście ostatnim środowiskiem, które powinno mówić o tych standardach, jakie powinien reprezentować Rzecznik Praw Obywatelskich. A teraz już co do samej kandydatury pana Bacłomieja Wróblewskiego. Mamy do czynienia, jak to już wielokrotnie było powiedziane, z człowiekiem świetnie przygotowanym, świetnie wykształconym, człowiekiem o bardzo wysokiej kulturze osobistej, intelektualnej, prawniczej, człowiekiem o bardzo wysokiej wrażliwości społecznej, prawnej, o wielkim wyczuleniu na problemy osób najsłabszych, wykluczonych, wszystkich tych środowisk, wszystkich tych obszarów, w których właśnie działalność Rzecznika Praw Obywatelskich powinna być skoncentrowana. Podnosicie państwo bardzo często upolitycznienie tej kandydatury. Tak naprawdę o tym, czy Rzecznik Praw Obywatelskich jest polityczny, czy nie, decyduje ten moment, kiedy obejmuje urząd i korzystając z bardzo silnych gwarancji konstytucyjnych swojej niezawisłości i niezależności, realizuje ten urząd. Adam Bodnar nie był członkiem partii politycznej, a upolitycznienie jego urzędu przejdzie już do historii. Pan Bartłomiej Wróblewski swoim charakterem, swoimi decyzjami, również jako parlamentarzysta, swoją odwagą, swoją determinacją, bardzo często również taką niepokornością w bronieniu swoich poglądów, ma właśnie wszystkie cechy, które predysponują go do tego, ażeby być niezależnym i niezawisłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Jestem głęboko przekonany, że takim Rzecznikiem będzie. I że wreszcie przywróci temu urzędowi należytą mu powagę i zacznie się zajmować tym, do czego Rzecznik jest powołany. Bo Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest od toczenia politycznego sporu w Senacie, nie jest od orzekania o konstytucyjności i niekonstytucyjności ustaw, nie jest od tego, ażeby nieść w swoim ręku sztandar lewicowych, liberalnych poglądów. Rzecznik Praw Obywatelskich jest tym, który upomina się o najsłabszych. Do tego trzeba także wiedzy, do tego trzeba instrumentów prawnych, do tego trzeba znajomości realiów. I to wszystko Pan Rzecznik posiada, to wszystko Pan Rzecznik gwarantuje. Dziękuję Panu, Panie Doktorze, że wykonał Pan tak ogromny wysiłek, ażeby przekonać do siebie senatorów w większości senackiej. Senatorów Prawa i Sprawiedliwości Pan nie musiał przekonywać, ale mimo wszystko dziękuję również za kilkukrotne spotkania, zarówno w gronie naszego klubu, jak i wielokrotne, indywidualne spotkania z naszymi senatorami. Nikt chyba nie wykonał takiego wysiłku, ażeby rzeczywiście pokazać, że jest otwarty. Nikt nie sformułował tylu konkretnych propozycji dotyczących pełnienia tego urzędu, bardzo konkretnych dotyczących tego, jak będzie Pan wykonywał swój urząd w terenie, jaką Pan rolę przewiduje dla swoich zastępców. Nikt nie wykonał również tylu gestów konkretnych i propozycji do tego, ażeby opozycja mogła współuczestniczyć w realizacji przez Pana tego urzędu i tej misji. Po stronie większości senackiej jest bardzo wielu senatorów, którzy w głębi ducha uważają Pana za bardzo dobrego kandydata. Wiem to z różnych rozmów w kuluarach. Natomiast decyzja, ażeby Pana poprzeć w tym układzie politycznym i w tym kontekście, czym obecnie jest Senat, wymaga ogromnej odwagi. Liczę, że niektórzy senatorowie będą mieli taką odwagę i przeciwstawią się temu walcowi opozycji totalnej, który zakazuje poparcia tej kandydatury, który wzywał wręcz do rezygnacji z kandydowania przez tak dobrego kandydata. Pańskie poglądy cechuje bardzo głęboki humanizm. To, że Pan bez wstydu przyznaje się do chrześcijaństwa, do tego wszystkiego, co chrześcijaństwo wniosło w obszar właśnie tej troski o nas słabszych, o prawa człowieka, to bardzo dobrze, dlatego że to w chrześcijańskim kręgu kulturowym wypracowano najgłębsze pojęcie osoby ludzkiej, miłosierdzia, wsparcia słabszych, wsparcia niepełnosprawnych, wsparcia wykluczonych, prawdziwej, głębokiej tolerancji, z której chociażby słynęła Polska przez wiele wieków. To wszystko szacunku dla drugiego człowieka, szacunku dla innych wyznań, innych narodowości, innych kultur. To jest wszystko dziedzictwo chrześcijańskie, dziedzictwo najgłębsze i dziedzictwo najchlubniejsze. I jeżeli Pan będzie się kierował tym systemem wartości, to nikomu nie stanie się krzywda, bo chrześcijaństwo nigdy nie wyklucza, chrześcijaństwo nigdy nikogo nie krzywdzi w odróżnieniu od forsowanych dzisiaj ideologii lewicowych, które wykluczają na każdym kroku. Panie doktorze, oczywiście Prawo i Sprawiedliwość poprze Pana kandydaturę. Dziękuję Panu jeszcze raz za Pana dokonania, za Pana charyzmę, za Pana siłę, ducha i życzę wyboru w Senacie. Dziękuję bardzo.