Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Wojciech Król o upamiętnieniu Maksymiliana Kolbego

Wojciech Król o upamiętnieniu Maksymiliana Kolbego

Wojciech Król mówił o upamiętnieniu świętego Maksymiliana Kolbego i poparł przyjęcie uchwały upamiętniającej 80. rocznicę jego śmierci. W wystąpieniu przypomniał także papieskie wizyty w Auschwitz-Birkenau i opisał męczeństwo Kolbego.

Upamiętnienie i stanowisko


Wojciech Król poinformował, że Koalicja Obywatelska opowiada się za przyjęciem uchwały upamiętniającej 80. rocznicę śmierci świętego Maksymiliana Marii Kolbego. Podkreślił znaczenie formalnego upamiętnienia tamtego wydarzenia.

Papieże i ich wizyty


Przypomniał wizyty kolejnych papieży w Auschwitz-Birkenau: Jan Paweł II 7 czerwca 1979 roku, Benedykt XVI 28 maja 2006 roku oraz papież Franciszek 29 lipca 2016 roku. Opisał różne formy ich obecności - od przemówień po milczenie i modlitwę w celi śmierci Kolbego.

Męczeństwo i symbolika


Wystąpienie zawierało opis życia i męczeńskiej śmierci ojca Maksymiliana Kolbego, który umierał w ciszy śmiercią głodową w obozie zagłady. Zwrócił uwagę na symbolikę drutu kolczastego jako znaku okrucieństwa, opresji i cierpienia.

Osobiste nawiązanie i kontekst historyczny


Wojciech Król przywołał też historyczne daty związane z Kolbe - beatyfikację przez Pawła VI i kanonizację przez Jana Pawła II 10 października 1982 roku. Na koniec wystąpienia dodał osobiste odniesienie, informując, że jego syn otrzymał imię Maksymilian.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, zacznę od przypomnienia papieskich wizyt w byłym niemieckim obozie masowej zagłady Auschwitz-Birkenau, kiedy męczeńską śmiercią zmarł 80 lat temu ojciec Maksymilian Kolbe. Jan Paweł II składał wizytę w Auschwitz-Birkenau podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski 7 czerwca 1979 roku. Nie mogłem tu nie przyjechać, powie polski papież. Karol Wojtyła wychował się i dorastał niedaleko Oświęcimia. Był świadkiem wojny i niemieckich zbrodni. Wojna i jej okrucieństwa stały się czymś w rodzaju fundamentu jego późniejszego pontyfikatu. Benedykt XVI, następca polskiego papieża, syn narodu niemieckiego, przyjechał do Auschwitz-Birkenau 28 maja 2006 roku. Zdjęcia, kiedy przechodzi przez słynną bramę obiegły świat. W miejscu takim jak to brakuje słów, a w przerażającej ciszy serce woła do Boga. Panie, dlaczego milczałeś? Dlaczego na to przyzwoliłeś? Mówił niemiecki papież. 29 lipca 2016 roku papież Franciszek szedł samotnie drogą, którą przemierzali jego dwaj poprzednicy. Papież, który ma niesamowity dar rozmowy wybrał milczenie. Modlił się w ciszy, nie wygłosił żadnego przemówienia. Milcząc powiedział wszystko. W milczeniu Franciszek modlił się w celi śmierci ojca Maksymiliana Kolbego. Ta wizyta odbyła się w dniu, w którym przypadła 75. rocznica apelu, kiedy ojciec Kolbe ofiarował swoje życie za współwięźnia. Dokładnej daty tego wydarzenia nie udało się ustalić, ale najczęściej powtarzany jest właśnie 29 lipca 1941 roku. 30 lat później Paweł VI ogłosił Franciszkanina błogosławionym, a 10 października 1982 roku Jan Paweł II wyniósł męczennika do godności świętych. Ojciec Maksymilian Kolbe, człowiek, który z otwartymi rękami witał uciekinierów, ewangelicznych, głodnych i spragnionych, który z troską pochylił się nad ich losem, który przyjmował po bratersku chrześcijan i Żydów, umierał w ciszy śmiercią głodową, bo na taką śmierć skazali go oprawcy. Umierał w największej fabryce śmierci stworzonej przez ludzką nienawiść, w miejscu otoczonym ogrodzeniem z drutu kolczastego. I w naszym kraju drut kolczasty jest wyjątkowym symbolem, symbolem okrucieństwa, opresji i cierpienia. Koalicja Obywatelska opowiada się za przyjęciem uchwały upamiętniającej 80. rocznicę śmierci świętego Maksymiliana Marii Kolbego, a na koniec dodam, że mój syn trzy lata temu właśnie otrzymał imię Maksymilian. Dziękuję bardzo.