Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Bogdan Klich o 11 września, artykule 5 i solidarności z USA

Bogdan Klich o 11 września, artykule 5 i solidarności z USA

Bogdan Klich przypomniał o atakach z 11 września i o uruchomieniu artykułu 5 NATO, podkreślając polską solidarność z Ameryką oraz udział Polski w misji w Afganistanie. Wyraził oczekiwanie, że Stany Zjednoczone pod przywództwem prezydenta Bidena będą nadal liderem obrony demokracji i praw człowieka.

Najważniejsze ustalenia


Bardzo dziękował projektodawcom uchwały za przypomnienie wydarzenia, które zakończyło pewną optymistyczną erę i zapoczątkowało nową epokę. Przypomniał o pamięci o ofiarach ataków na World Trade Center, o amerykańskim gniewie i o uruchomieniu artykułu 5 traktatu waszyngtońskiego 12 września, co z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski ma kluczowe znaczenie.

Polska odpowiedź i obecność w Afganistanie


Zwrócił uwagę, że Polska odpowiedziała solidarnie i że polityka oraz siły zbrojne poszły do Afganistanu, by realizować projekt stabilizacji tego kraju wraz z Amerykanami. Podkreślił, że udział nie wynikał z interesów gospodarczych czy politycznych, lecz z poczucia solidarności i przekonania o zabezpieczeniu przyszłości dla kolejnych pokoleń w Europie Środkowej.

Oczekiwania wobec Stanów Zjednoczonych i prezydenta Bidena


Wyraził oczekiwanie, że Stany Zjednoczone, pod przewodnictwem prezydenta Bidena, będą stały na straży demokratycznego porządku na świecie. Liczy na amerykańskie wsparcie dla wartości demokracji, praw człowieka, praw mniejszości oraz wolności słowa i mediów, a także dla tych, którzy walczą o demokrację lub przeciwstawiają się niedemokratycznemu populizmowi.

Znaczenie powtarzania opowieści o solidarności


Zaznaczył, że w uchwale brakuje wystarczającego podkreślenia solidarności, którą należy nieustannie przypominać. Podkreślił, że w obliczu trudniejszych uwarunkowań międzynarodowych Polska oczekuje solidarności ze strony Ameryki oraz jej roli jako lidera demokratycznego świata.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Bardzo jestem wdzięczny projektantom tej uchwały, bo ona przypomina nam o zdarzeniu, które było zakończeniem pewnej optymistycznej ery w dziejach Europy i świata i równocześnie rozpoczęło nową epokę, epokę, która trwa do dzisiaj. Projektodawcy zapisali w niej to, co trzeba zapisać. Nasz szacunek dla tych wszystkich, którzy zginęli w trakcie ataków na World Trade Center i w innych miejscach w Stanach Zjednoczonych oraz naszą solidarność z narodem amerykańskim, która trwa do dziś. Ja o solidarności chciałem powiedzieć parę słów i tylko dlatego zawrzątam Państwa uwagę, bo o tej solidarności za mało w tej uchwale. Pamiętajmy, że pamiętamy wszyscy te chwile, kiedy waliły się w proch wierze Światowego Centrum Handlu w Nowym Jorku. Pamiętamy te dramatyczne momenty, które przeżywaliśmy wraz z naszymi przyjaciółmi amerykańskimi. Pamiętamy tę amerykańską tragedię i pamiętamy ten amerykański gniew, słuszny gniew, który nastąpił później. Ale często zapominamy o tym, że dzień później, 12 września, Sojusz Północnoatlantycki po raz pierwszy w swojej historii od założenia w 1949 roku uruchomił artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego. Ten artykuł, który z punktu widzenia naszego polskiego bezpieczeństwa narodowego odgrywa kluczową rolę. Nigdy wcześniej i nigdy później, na szczęście, ten artykuł o wzajemnej obronie nie musiał być uruchamiany. Ale wtedy, 12 września, nikt z uczestników Paktu Północnoatlantyckiego nie miał wątpliwości, że na ten drugi w historii Stanów Zjednoczonych atak, na terytorium Ameryki, trzeba odpowiedzieć Solidarnym. I odpowiedzieliśmy. Także Polska odpowiedziała. A potem były już konsekwencje tej strategicznej decyzji. Bo przecież nasza polityka i nasze wojsko poszły do Afganistanu. Poszły do Afganistanu po to, żeby realizować wspólnie z Amerykanami projekt stabilizacji tego kraju. Czy myśmy mieli tam jakieś interesy gospodarcze? Czy mieliśmy tam jakieś większe interesy polityczne? No nie. Wielokrotnie o tym zresztą w ciągu ostatnich 20 lat mówiłem. Ale my, Polacy, mieliśmy poczucie solidarności. I mieliśmy przekonanie o tym, że stając ramię w ramię obok Amerykanów wykupujemy polisę bezpieczeństwa dla naszych dzieci i wnuków tutaj w Europie Środkowej. Że nasza obecność przy amerykańskich żołnierzach i przy amerykańskich dyplomatach jest formą zabezpieczenia naszego kraju, gdybyśmy kiedyś w przyszłości potrzebowali takiej pomocy ze strony Amerykanów. I wydaje mi się, że to, czego w tej uchwale brakuje, to właśnie tej opowieści o solidarności, którą powinniśmy zwłaszcza w tej chwili powtarzać w nieskończoność. Nasze bezpieczeństwo narodowe jest w coraz trudniejszej sytuacji ze względu na splot okoliczności międzynarodowej. I dlatego nie tylko oczekujemy solidarności ze strony Ameryki, ale także oczekujemy tego, że Ameryka będzie dalej liderem demokratycznego świata. Polacy mają prawo widzieć ten wzór w Ameryce, bo stamtąd przecież wiele wzorców dla naszej polskiej demokracji czerpaliśmy. Zatem nie jest rzeczą banalną. To oczekiwanie, które dzisiaj wyrażam i które wydaje mi się, że wyrażam w imieniu wielu Polaków. Oczekujemy tego, że Stany Zjednoczone pod przewodnictwem prezydenta Bidena, bez względu na okoliczności zewnętrzne i wewnętrzne, będą stały na straży demokratycznego porządku na świecie. Będą odwojowywać te obszary, które dla demokracji zostały utracone. Będą wspierać wszystkich tych, którzy o demokrację walczą albo przeciwstawiają się niedemokratycznemu populizmowi. Liczymy na to, że Amerykanie i prezydent Stanów Zjednoczonych w ramach tej polityki opartej na wartościach demokracji, praw człowieka, praw obywatelskich, praw mniejszości, wolności słowa, w tym wolności mediów, będą sojusznikiem wszystkich tych, którym te wartości leżą na sercu. Dziękuję bardzo. Dziękuję.