Włodzimierz Bernacki broni pakietu wolnościowego dla uczelni
Włodzimierz Bernacki odniósł się do nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce oraz bronił tzw. pakietu wolnościowego. Podkreślał, że nowela nie zawęża wolności akademickiej, lecz gwarantuje swobodę badań, wypowiedzi i prawo wyboru metodologii.
W swoim wystąpieniu podniósł wątpliwość, czy uczestnicy debaty w pełni rozumieli treść projektu nowelizacji. Zaznaczył też zaskoczenie liczbą pomówień i inwektyw kierowanych wobec Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz ministra, wskazując, że krytyka bywała oszczercza.
Przywołał klasyczną, negatywną definicję wolności - granice prawa pozwalające na swobodę wypowiedzi - i podkreślił związek wolności słowa z odpowiedzialnością prawną i etyczną. Zwrócił uwagę na znaczenie autonomii uczelni i potrzeby wspierania debaty akademickiej przez rektorów.
Zaznaczył, że pakiet wolnościowy ma zapewniać uczonym prawo wyboru przedmiotu badań i metodologii adekwatnej do dyscypliny. W przypadku nauk społecznych i humanistycznych wskazał na nieuchronność wartościowania w badaniach i podkreślił prawo badaczy do prowadzenia prac zgodnie z własnym systemem wartości.
Wyjaśnił, że komisja odwoławcza już istnieje i w proponowanym rozwiązaniu pełni funkcję odwoławczą - nowelizacja nie tworzy nowej instytucji. Przypomniał przy tym, że pakiet odnosi się nie tylko do uczelni badawczych, ale też do tych prowadzących kształcenie pierwszego stopnia i poruszył pytanie o brak skargi kasacyjnej.
Najważniejsze tezy
W swoim wystąpieniu podniósł wątpliwość, czy uczestnicy debaty w pełni rozumieli treść projektu nowelizacji. Zaznaczył też zaskoczenie liczbą pomówień i inwektyw kierowanych wobec Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz ministra, wskazując, że krytyka bywała oszczercza.
Definicja wolności akademickiej
Przywołał klasyczną, negatywną definicję wolności - granice prawa pozwalające na swobodę wypowiedzi - i podkreślił związek wolności słowa z odpowiedzialnością prawną i etyczną. Zwrócił uwagę na znaczenie autonomii uczelni i potrzeby wspierania debaty akademickiej przez rektorów.
Wolność badań i metodologia
Zaznaczył, że pakiet wolnościowy ma zapewniać uczonym prawo wyboru przedmiotu badań i metodologii adekwatnej do dyscypliny. W przypadku nauk społecznych i humanistycznych wskazał na nieuchronność wartościowania w badaniach i podkreślił prawo badaczy do prowadzenia prac zgodnie z własnym systemem wartości.
Komisja odwoławcza i zakres nowelizacji
Wyjaśnił, że komisja odwoławcza już istnieje i w proponowanym rozwiązaniu pełni funkcję odwoławczą - nowelizacja nie tworzy nowej instytucji. Przypomniał przy tym, że pakiet odnosi się nie tylko do uczelni badawczych, ale też do tych prowadzących kształcenie pierwszego stopnia i poruszył pytanie o brak skargi kasacyjnej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Włodzimierz Bernacki proponuje możliwość uchylenia wykluczenia posła
Włodzimierz Bernacki - ślubowanie z 13.11.2023
Włodzimierz Bernacki - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 27.10.2023
Włodzimierz Bernacki przedstawia kandydatów: Piotrowicz, Pawłowicz
Włodzimierz Bernacki o ustawie 2.0 i ochronie doktorantów
Włodzimierz Bernacki: Nowelizacja wzmacnia ochronę zwierząt w badaniach
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Dariusz Klimczak
Dariusz Klimczak pyta o komisję ds. spraw dyscyplinarnych
Janusz Cichoń
Janusz Cichoń ostrzega przed zmianami w podatku od najmu
Dariusz Klimczak
Dariusz Klimczak: Zmiany w ustawie zagrażają autonomii uczelni
Paulina Matysiak
Paulina Matysiak: odliczenie składki powinno rosnąć z płacą
Aleksander Mrówczyński
Aleksander Mrówczyński o zmianie ustawy o ochronie zwierząt
Ewa Malik
Ewa Malik przedstawiła stanowisko ws. restrukturyzacji górnictwa
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, ja mam taką podstawową wątpliwość po tym, czego wysłuchałem w trakcie tej debaty. Nie tylko prezentowania stanowisk klubów i kół, ale szczególnie tutaj jeśli chodzi o pytania. Dlatego, że odnoszę takie wrażenie, że znaczna część osób, które przeczytały, właściwie mają ten dokument, jeśli nawet przeczytały te osoby ten dokument, ten projekt nowelizacji ustawy, to przeczytały go bez takiego podstawowego zrozumienia treści, które zawierają się w tym dokumencie. To po pierwsze. Po drugie, bardzo istotna i ważna kwestia, o której trzeba powiedzieć na początku akurat tego mojego wystąpienia, to jest to, że z taką ilością pomówień, z taką ilością inwektyw, zarzutów, dawno się nie spotkałem w odniesieniu do tego, co Ministerstwo Edukacji i Nauki przygotowało w postaci tzw. pakietu wolnościowego. Naprawdę jestem zadziwiony i zaskoczony, bo ja nie jestem, tak jak wskazywano, czy na posiedzeniu komisji zarzucano zwolennikiem pesymistycznego poglądu na naturę człowieka, czy zwolennikiem pesymizmu moralnego. Nie, wręcz odwrotnie. Ja zakładam, że wszyscy Państwo spoglądają rzeczywiście z wielką atencją na to, co nazywamy autonomią uczelni i z wielkim przywiązaniem Państwo stoją przy tym, co nazywamy wolnością. Co do tego jestem przekonany, ale być może ze względów takich czy innych, głównie jednak wydaje się, to jest moja opinia prywatna, ideologicznych, Państwo nie chcą dostrzec pewnego problemu i pewnego zjawiska, które jest obecne w polskich uczelniach, w polskich uniwersytetach, szkołach wyższych, bo tu proszę też pamiętać, że tu mówimy o pakiecie wolności, który będzie dotyczył nie tylko uniwersytetów i szkół mających status badawczych, ale również tych, które prowadzą zwykłą działalność dydaktyczną na poziomie studiów pierwszego stopnia. Więc po pierwsze pragnę wyjaśnić, że ta definicja wolności, która jest definicją ważną i istotną z punktu widzenia tej nowelizacji, to jest wolność taka, jak zdefiniowana została właściwie przez niegdyś liberałów jeszcze w XIX wieku i która jest taką klasyczną w rozumieniu Izajasza Berlina wolnością w rozumieniu negatywnym, a więc stworzenie granic prawa, daleko rozszerzonych owych granic, które pozwalają na swobodę wypowiedzi. Wolność słowa i wolność wypowiedzi w wypadku publicysty, wolność słowa i wypowiedzi w wypadku polityka łączy się z odpowiedzialnością za wypowiadane słowa i wiemy Komisja Regulaminowa, wiemy Komisja Etyki, wiemy odpowiedzialność cywilna czy nawet i karna w wypadku tego, co wypowiadamy. Jeśli chodzi o uniwersytet, jeśli chodzi o instytuty badawcze, to pamiętajmy, że tutaj wolność jest czymś istotnym i fundamentalnym i podstawowym, jeśli chodzi o po pierwsze wybór przedmiotu badania, po drugie również dokonania wyboru metody czy metodologii badawczej prowadzącej do dociekania naukowego, do prowadzenia badań naukowych. Ten pakiet wolnościowy gwarantuje każdemu uczonemu, aby w oparciu o metodologię właściwą dla dyscypliny czy tego obszaru badawczego, aby uczony miał prawo wyboru owej metodologii. Na Komisji mówiłem, powtórzę tu jeszcze raz, jeśli chodzi o nauki społeczne, jeśli chodzi o nauki humanistyczne, czymś udowodnionym i to w sensie naukowym jest to, że każdej procedurze naukowej, jeśli chodzi o te nauki, jak społeczne, humanistyczne, w tym również nauki prawne, jest to, co nazywamy wartościowaniem. A więc wartościowanie jest zjawiskiem nieuchronnym na każdym etapie prowadzenia działalności naukowej. Stąd też wprowadzając przepis mówiący o tym, że nikt ze względu na posiadany system wartości, posiadany system wyznawanych poglądów, czy to religijnych, czy filozoficznych, nie może ponosić z tego tytułu odpowiedzialności. Każdy ma prawo do prowadzenia badań naukowych w zgodzie z własnym poglądem, czy to filozoficznym, czy to religijnym. I proszę państwa, żeby tak chętnie, jeśli państwo odwołują się do liberałów, jeśli tu nie padło też nazwisko Woltera, to proszę, żeby państwo o tym właśnie pamiętali. O tym pamiętali, że ten pakiet wolnościowy daje swobodę wypowiedzi wszystkim. Wszystkim tym, którzy znajdują się w przestrzeni wspólnoty akademickiej, bo ta ustawa bardzo wyraźnie mówi o przestrzeni akademickiej i tej swobodzie uczestniczenia i nakłada również obowiązek na rektora wspierania takich inicjatyw, przeprowadzenia debat. To jest jak gdyby jedna kwestia, więc tutaj nie mamy do czynienia, jeśli chodzi o tę ustawę z jakimkolwiek zawężaniem tego, co nazywamy wolnością. Wolnością w rozumieniu tej sfery badań naukowych. Oczywiście warto tu jeszcze można odwołać się do różnych opracowań związanych z kwestiami metodologicznymi czy ze sferą metanauki. Wszędzie tam podkreśla się, że podstawą rozwoju nauki i docierania do prawdy we wszystkich naukach, nie tylko tych, o których mówiłem, humanistycznych, społecznych czy innych, ale również ścisłych, jest swoboda. Jest również to, co nazywamy rewolucją. Padało nazwisko Kopernika, ale proszę pamiętać również o tych momentach bardzo istotnych i ważnych, jak chociażby koncept dynamiki klasycznej, a później również tego, co związane jest z mechaniką klasyczną czy później mechaniką kwantową. To są naprawdę rewolucje. Tomasz Kohn napisał o tym, że fundamentem rozwoju nauki jest rewolucja naukowa. Stąd kompletnie nie jest dla mnie jasne, skąd te pomysły związane z zarzutami, które są w tak oszczerczy sposób kierowane pod adresem czy to Ministerstwa Edukacji i Nauki, czy pana ministra Czarnka. Szanowni Państwo, ta komisja, bo to też pojawiało się tam w wielu pytaniach, pragnę Państwu uświadomić, że ta komisja już istnieje. Ona zawsze istniała i była traktowana jako instancja odwoławcza, a więc każdy miał prawo odwołać się od tych uchwał czy tych decyzji, które zapadały na poziomie uczelni. W związku z tym ta nowelizacja nie wprowadza jakiejkolwiek nowej komisji. Jeśli ta komisja jest, to ona jest w tym rozwiązaniu prawnym. Co więcej, jeszcze raz powtarzam, ona pełni tylko i wyłącznie funkcję odwoławczej. Stąd pytanie dotyczące, dlaczego nie przysługuje tutaj skarga kasacyjna wynika właśnie... I dlaczego to jest sąd apelacyjny w Warszawie? Dlatego, że to jest już skonkretyzowane w obecnie obowiązującej ustawie i tu ministerstwo nie chciało dokonywać jakichkolwiek zmian. Zatem Państwo powiedzą, ale po co w takim razie pakiet wolnościowy, a więc taki gwarantujący wolność zarówno w wszystkich wymiarach? Otóż dlatego, drodzy Państwo, że każdy pracownik naukowy, dydaktyczny powinien mieć możliwość realizowania swoich praw konstytucyjnych. A więc nie tylko w wymiarze naukowym realizować siebie czy się w uczelni, ale również powinien mieć prawo do tego, aby być również aktywnym w przestrzeni publicznej. I tutaj pan poseł, pan profesor Gierzyński słusznie wskazał na przypadek pana profesora Polaka, ale ja takich przypadków znam więcej. Pozwolę sobie przypomnieć. Dwóch profesorów już nie żyje, a spotkali się ze strony swoich uniwersytetów z bardzo takim negatywnym działaniem. To jest profesor Lech Morawski, chociażby. To jest problem później doktoranta profesora Morawskiego. Te wątpliwości mojej byłej doktorantki, która się zastanawiała, czy ma szansę na obronę doktoratu w sytuacji, kiedy ja jestem posłem Prawa i Sprawiedliwości. To jest sytuacja profesora Zybertowicza, to jest sprawa profesora Aleksandra Nanowskowskiego, to jest sprawa Justyna Piskorskiego, to jest sprawa profesora Pawła Bortkiewicza. Więc szanowni państwo, skąd taka sytuacja? Ja cieszę się z wypowiedzi posła Wypija i posła Maksymowicza. Być może oni powinni też wskazać na pewien kłopot i pewien problem, który jest bardzo istotnym i ważnym dla środowiska akademickiego, a nie rozpoznany jeszcze póki co przez parlamentarzystów opozycji. Otóż szanowni państwo, ta ustawa, czyli ustawa 2.0 dała niesamowicie szerokie kompetencje, dużą władzę rektorowi uczelni. I w związku z tym również ta możliwość działania w odniesieniu do osób posiadających takie czy inne opinie, czy też stanowiska, czy też koncepty metodologiczne, kończyło się często postępowaniami dyscyplinarnymi i tym samym rektor podejmował decyzję o tym, aby taką czy inną osobę zawiesić. Od po prostu zawiesić. W związku z tym potrzeba takiego właśnie działania. I wreszcie rzecz też bardzo istotna, a dotycząca tego co związane jest z polskimi uczelniami, czy szkołami wyższymi. To jest, drodzy państwo, pewien klimat, który i pewna specyfika tak naprawdę nie tylko polskiego uniwersytetu, czy polskiej uczelni, ale również pewna specyfika właściwa dla szkół wyższych w ogóle Europy, czy również i Stanów Zjednoczonych. To zjawisko zostało też w literaturze dobrze opisane, bo z jednej strony to jest chociażby Raymond Aron i jego opium dla intelektualistów. Tym opium dla intelektualistów według liberała francuskiego jest marksizm. A z drugiej strony książka Alana Bluma pod tytułem Zamknięty umysł pokazująca tyranię poprawności politycznej panującą w uniwersytetach amerykańskich. To jest zjawisko realne. I jeśli ktoś z państwa pyta, dlaczego pakiet wolnościowy? Ano dlatego, że ta tyrania poprawności politycznej jest zjawiskiem występującym również na polskich uczelniach i polskich uniwersytetach. W związku z tym ta inicjatywa polegająca na tym, aby każdy bez względu na to, czy mieści się w tym głównym nurcie opinii i metod i metodologii dominujących obecnie, bez względu na to, czy mieści się, czy też nie, miał prawo nie tylko do wykonywania swoich obowiązków pracowniczych, prowadzenia działalności naukowej, ale również, aby miał te prawa konstytucyjne, które są prawami politycznymi. Abym ja osobiście nie musiał się obawiać o swoją przyszłość jako pracownik naukowy. To akurat mnie w to może w najmniejszym stopniu dotyczy, dlatego że rzeczywiście jeśli chodzi o mój wiek, to jest już lat 61 i tym samym znalazłem się w tym wieku, który jest tym wiekiem ochronnym. Chociaż być może znalazłyby się powody, dla których moja umowa mogłaby być przerwana. Przypadki jeszcze sprzed obowiązywania tej ustawy z lat przed 2015 rokiem, to jest sytuacja, w której każde moje wystąpienie, czy to w telewizji Trwam, czy w Radio Maryja, kończyło się wezwaniem na dywanik. Właśnie ze względu na to, że hańbie dobre imię uniwersytetu. Przypomnę o profesorach, którzy weszli do zespołu powołanego przez marszałka Kuchcińskiego, prawników z zakresu prawa konstytucyjnego. Oni też wszyscy mieli takie czy inne kłopoty. Zatem nie chcemy takich sytuacji, dlatego ten pakiet wolnościowy. I wreszcie, drodzy Państwo, też informacja bardzo ważna. Obecnie Izba Gmin pracuje nad analogicznym projektem ustawy gwarantującej wolność i swobodę prowadzenia badań naukowych i nie ponoszenia z tego tytułu jakiejkolwiek odpowiedzialności. Zatem to nie tylko Polska, nie tylko Stany Zjednoczone, ale również i Wielka Brytania. Wielka Brytania jest tym miejscem, gdzie taka ustawa jest rzeczywiście procedowana. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie ministrze