Tomasz Siemoniak wzywa do jedności i realnych działań na granicy
Tomasz Siemoniak mówił o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i wezwał do jedności, dialogu oraz konkretnych działań wobec reżimu Łukaszenki. Krytykował brak realnych kroków ze strony rządu i apelował o silne wsparcie Unii Europejskiej i NATO oraz zaostrzenie sankcji.
Siemoniak podkreślił zgodność oceny źródeł kryzysu - agresywny reżim Łukaszenki i imperialne działania Kremla - oraz konieczność szczelności granicy, poparcie dla opozycji na Białorusi i potrzebę krajowego dialogu.
Wypowiedź zawierała krytykę braku konkretnych propozycji rozwiązywania kryzysu; Siemoniak zwrócił uwagę, że same rozmowy i słowa nie obronią kraju, i domagał się pełnej informacji o realnych działaniach rządu.
Zaapelował o aktywną politykę wobec partnerów - w tym konsultacje w trybie artykułu 4 NATO - oraz o zdecydowane wzmocnienie sankcji wobec reżimu Łukaszenki, także obejmujących linie lotnicze, aby realnie uderzyć w jego interesy.
Siemoniak postulował wykorzystanie doświadczenia byłych funkcjonariuszy i żołnierzy oraz ostrzegł, że jeśli będą bierni wobec przyczyn kryzysu, konieczne będzie stawianie kolejnych murów i kierowanie tysięcy żołnierzy i funkcjonariuszy.
Główne tezy wypowiedzi
Siemoniak podkreślił zgodność oceny źródeł kryzysu - agresywny reżim Łukaszenki i imperialne działania Kremla - oraz konieczność szczelności granicy, poparcie dla opozycji na Białorusi i potrzebę krajowego dialogu.
Krytyka działań rządu
Wypowiedź zawierała krytykę braku konkretnych propozycji rozwiązywania kryzysu; Siemoniak zwrócił uwagę, że same rozmowy i słowa nie obronią kraju, i domagał się pełnej informacji o realnych działaniach rządu.
Postulaty wobec Unii Europejskiej i NATO
Zaapelował o aktywną politykę wobec partnerów - w tym konsultacje w trybie artykułu 4 NATO - oraz o zdecydowane wzmocnienie sankcji wobec reżimu Łukaszenki, także obejmujących linie lotnicze, aby realnie uderzyć w jego interesy.
Wykorzystanie zasobów państwa i konsekwencje bierności
Siemoniak postulował wykorzystanie doświadczenia byłych funkcjonariuszy i żołnierzy oraz ostrzegł, że jeśli będą bierni wobec przyczyn kryzysu, konieczne będzie stawianie kolejnych murów i kierowanie tysięcy żołnierzy i funkcjonariuszy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Siemoniak przedstawia działania rządu wobec powodzi
Tomasz Siemoniak - CBA to wstyd. Kogo broni PiS?
Tomasz Siemoniak: To jest ogromna obłuda Morawieckiego
Tomasz Siemoniak o 20 latach ustawy o mniejszościach
Tomasz Siemoniak oskarża PiS o związki z Rosją i zaniedbania
Tomasz Siemoniak o pilnym wzmocnieniu obrony i błędach ustawy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Anna Milczanowska
Anna Milczanowska: Apel o zaufanie wobec służb w sprawie granicy
Stefan Krajewski
Stefan Krajewski pyta o dostęp do granicy i stan wyjątkowy
Paweł Szramka
Paweł Szramka dziękuje służbom i apeluje o przygotowanie
Urszula Nowogórska
Urszula Nowogórska pyta o oficerów Frontex i opiekę funkcjonariuszy
Piotr Uruski
Piotr Uruski wzywa do obrony granicy przed migrantami z Białorusi
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński domaga się konkretnych działań rządu
Artykuły
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoki Sejmie, dziękuję za podkreślenie przez Marszałek Elżbietę Witek roli naszych funkcjonariuszy i żołnierzy w imieniu Klubu Koalicji Obywatelskiej. Dołączam z mocnym wsparciem i szacunkiem do tego, co robię. Panie premierze, trochę kłopot, że pan nie siada w ławach rządowych i trzeba pana szukać wzrokiem. Gdyby pan premier tak występował jak dzisiaj, 6 września w czasie pierwszej debaty o stanie wyjątkowym, bylibyśmy w zupełnie innym punkcie. Też już nie będę w tej sytuacji wracał do tamtych ataków na opozycję. Dzisiaj widać, że były one zupełnie zbędne, bo w ocenie źródeł kryzysu absolutnie się nie różnimy. Agresywny reżim Łukaszenki, imperialne działania Kremla. Miałem zaszczyt o tym wtedy 6 września tutaj mówić. I myślę, że nie różnimy się też jeśli chodzi o kwestie szczelności granicy. Nie różnimy się w kwestii opozycji na Białorusi, tego co się tam dzieje od roku i co niewątpliwie jest przyczyną tej agresji, która w ciągu ostatnich tygodni i miesięcy się nasila. I doceniając tę ofertę jedności w tej sprawie, chcę powiedzieć, że do jedności potrzeba też dialogu. Jego po prostu nie ma. Pan premier wspomniał rok 2014, aneksję Krymu, wydarzenia w Donbasie. To właśnie wtedy premier Donald Tusk zaprosił liderów opozycji, w tym pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, na spotkanie do kancelarii premiera. Można było. Walka polityczna wtedy była równie gorąca jak teraz. Prezydent nie zwołuje Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Nie będzie tej jedności bez dialogu. Minister Mariusz Kamiński mówi o tym, że coś w lipcu się wydarzyło, a coś we wrześniu. Dlaczego nawet w trybie tajnym opozycja nie może być o takich sprawach informowana? Zabrakło w tym, co dzisiaj usłyszeliśmy od pana premiera i ministrów, propozycji rozwiązywania tego kryzysu. Jeśli chodzi o obecną sytuację Polski, wbrew trochę temu, co jest oczywiście dobre, że trwają rozmowy, że prezydent jest w kontakcie z sekretarzem generalnym NATO, brak realnych działań, jeśli chodzi o wsparcie Unii Europejskiej i NATO, realnych, nie słów. Słowa nas nie obronią. Panie premierze, to najwyższy czas, żeby zakopać topór wojenny w relacjach z Unią Europejską. Naprawdę członkowie Izby Dyscyplinarnej nas na granicy nie obronią. Myślę, że pan minister Zbigniew Ziobro mógłby dać 100 dni spokoju w sprawach unijnych premierowi i Zjednoczonej Prawicy, tak żeby rzeczywiście to wsparcie naszych partnerów i przyjaciół mogło być realne. I to nie jest kwestia tego, ilu funkcjonariuszy ma Frontex. To jest kwestia polityki. To jest kwestia tego, żeby cała Unia Europejska wiedziała, że to jest jej granica, jej problem i jej ludzie muszą tam być po prostu. Pan premier mówi o tym, że jest to największe zagrożenie dla Polski od dekad. Dlaczego w takim razie nie zwracamy się do NATO o podjęcie konsultacji w trybie artykułu czwartego, gdy państwo czuje się zagrożone? Wykorzystaliśmy tę możliwość w roku 2014. To nie są tylko czcze dyskusje. Stosunek do NATO też nas przecież nie różni. Tu nie ma żadnych emocji. Zawsze wspieramy to, co jest siłą NATO i silną pozycją Polski w NATO. Zróbcie to. Naprawdę to pomoże i będzie realnym wkładem w pokazanie reżimowi Łukaszenki, że Polska nie jest sama. On po różnych działaniach waszego rządu może mieć wrażenie, że Polska jest izolowana, że Polska jest sama. Pokażmy, że Zachód, Wolny Świat, Unia Europejska i NATO są z Polską. Żeby usunąć przyczyny tego kryzysu, niewątpliwie trzeba podjąć działania wobec reżimu Łukaszenki. Zabrakło w tej informacji słów o tym, jakie działania pan premier w tym zakresie podejmuje w ramach Rady Europejskiej. Chodzi o wzmocnienie sankcji. Chodzi o różne działania, które boleśnie mogą Łukaszenkę dotknąć. Ograniczając jego interesy gospodarcze czy polityczne. To dotyczy także kwestii linii lotniczych, które powinny być objęte sankcjami. Tu potrzeba polskiej aktywności. To my jesteśmy najbardziej tymi sprawami zainteresowani. Bez tej realnej presji na Białoruś, a także na stojącą za nim Rosję, nie znikną przyczyny tego stanu rzeczy. Jeśli będziemy bierni wobec przyczyn, będziemy musieli stawiać kolejne mury i kierować kolejne tysiące żołnierzy i funkcjonariuszy. To droga donikąd. Dlatego oczekiwałbym od pana premiera, od ministra spraw zagranicznych w ramach odpowiedzi czy w ramach publicznych wystąpień pełnej informacji o tym, co robicie. Nie o rozmowach telefonicznych podjętych wczoraj i dzisiaj z różnymi przywódcami. To ważne, doceniamy to. Natomiast o realnych działaniach, które przyniosą rezultaty i w rzeczywisty sposób dotkną Łukaszenkę. To nie może być tak, że jesteśmy bierni w sprawach sankcji. Nie słyszymy o tym, że premier wnioskuje o to, żeby zaostrzyć sankcje wobec reżimu Łukaszenki. Chciałbym, żeby takie rzeczy się działy i o takich rzeczach tutaj była w tej sali informacja. W ramach tej budowy jedności warto, aby Polska, aby polskie władze wykorzystywały wszystkie zasoby, jakie są w tym obszarze. Niestety tak jest, że przez ostatnie 6 lat z wojska, ze służb specjalnych, z różnych innych służb zwolniono bardzo wiele, tysiące, setki osób, które były do takich sytuacji przygotowane, które miały ogromną wiedzę o tym, co się dzieje na Wschodzie czy na Bliskim Wschodzie, skąd mamy do czynienia właśnie z imigrantami. Ja wiem, że to jest bardzo trudny temat. Natomiast apeluję do pana premiera o to, żeby wykorzystać ten potencjał państwa. To nie może tak być, że kolejne ekipy zatrudniają zupełnie nowe osoby, nie wykorzystując tych starszych. Mamy emerytów 40-latków i 50-latków ze służb, którzy naprawdę zasługują na to, żeby ich wykorzystać i słuchać w tej sytuacji. Panie premierze, szanowni państwo, to, co się dzieje w tej chwili na granicy polsko-białoruskiej być może jest dopiero początkiem jeszcze gorszego scenariusza. Rolą rządu, rolą ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa jest zawsze być przygotowanym na najgorsze scenariusze. Te działania, o których tutaj mówię, począwszy od dialogu z opozycji, przez zakopanie topora wojennego z Unią Europejską, wykorzystanie NATO, podjęcie konsultacji w Radzie Północnoatlantyckiej w ramach artykułu 4, będą bardzo dobrym przygotowaniem na przyszłość. Bo dziś sobie radzimy. Dziś dysponujemy zasobami ludzkimi, sprzętowymi. Dysponujemy zapleczem do takiego działania. Ale jutro może to być za mało. I nasz wschodni sąsiad, z którym mamy kilkaset lat trudnej historii, ugnie się tylko wtedy, jeżeli my będziemy zjednoczeni. I za nami będzie stał cały Zachód, Unia Europejska i Stany Zjednoczone. Róbmy to. Dziękuję bardzo. Pan poseł Włodzimie Szczerzastyk lub Lewica. Bardzo proszę. Dziękuję.