Sławomir Męcyn: Ukryty dług i groźba drugiego lockdownu
Konfederacja mówiła o długu publicznym, rosnącej inflacji i ryzyku drugiego lockdownu. Przedstawiciele zajęli stanowisko krytyczne wobec rządowych rozwiązań i ostrzegali przed ukrywaniem wydatków poza budżetem.
Mówcy wskazali, że część wydatków została przesunięta poza budżet do instytucji pozabudżetowych takich jak BGK i PFR, a obligacje tych podmiotów są wykupywane przez NBP. W rezultacie, ich zdaniem, oficjalne liczby nie oddają rzeczywistego zadłużenia, które może przekroczyć 200 miliardów złotych.
Podkreślono, że emisja pieniądza przez NBP prowadzi do jednej z najwyższych w Europie inflacji, która bezpośrednio wpływa na ceny w sklepach. Mówcy ostrzegali przed ryzykiem stagflacji i konsekwencjami dla standardu życia obywateli.
Z krytyką spotkała się wypowiedź wiceministra finansów, który nie wykluczył drugiego lockdownu. Konfederacja zażądała jasnej deklaracji ze strony ministerstwa finansów, że rząd nie doprowadzi do ponownego zamykania przedsiębiorstw, ponieważ brak takiej pewności blokuje inwestycje i relację do przedsiębiorców.
Zwrócono uwagę na konstytucyjny limit 60% długu względem PKB oraz na to, że spadek PKB o około 8% i deficyt przekraczający 100 miliardów złotych mogą zmusić do planowania budżetu bez deficytu. Mówcy ostrzegali, że takie wymuszenia stwarzają poważne ryzyko dla funkcjonowania państwa i przyszłych pokoleń.
Zarzut ukrywania długu
Mówcy wskazali, że część wydatków została przesunięta poza budżet do instytucji pozabudżetowych takich jak BGK i PFR, a obligacje tych podmiotów są wykupywane przez NBP. W rezultacie, ich zdaniem, oficjalne liczby nie oddają rzeczywistego zadłużenia, które może przekroczyć 200 miliardów złotych.
Skutki dla inflacji i obywateli
Podkreślono, że emisja pieniądza przez NBP prowadzi do jednej z najwyższych w Europie inflacji, która bezpośrednio wpływa na ceny w sklepach. Mówcy ostrzegali przed ryzykiem stagflacji i konsekwencjami dla standardu życia obywateli.
Ryzyko drugiego lockdownu
Z krytyką spotkała się wypowiedź wiceministra finansów, który nie wykluczył drugiego lockdownu. Konfederacja zażądała jasnej deklaracji ze strony ministerstwa finansów, że rząd nie doprowadzi do ponownego zamykania przedsiębiorstw, ponieważ brak takiej pewności blokuje inwestycje i relację do przedsiębiorców.
Konstytucyjny limit długu i konsekwencje budżetowe
Zwrócono uwagę na konstytucyjny limit 60% długu względem PKB oraz na to, że spadek PKB o około 8% i deficyt przekraczający 100 miliardów złotych mogą zmusić do planowania budżetu bez deficytu. Mówcy ostrzegali, że takie wymuszenia stwarzają poważne ryzyko dla funkcjonowania państwa i przyszłych pokoleń.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Artur Dziambor krytykuje przygotowanie systemu ochrony zdrowia
Bartosz Bocheńczek wzywa do zniesienia zakazu handlu w niedzielę
Rafał Mekler: Ukraińcy zajmują akademiki, koszty ponoszą studenci
Krzysztof Mława: Strefa Czystego Transportu obejmie niemal całą Warszawę
Konfederacja: BANKRUCTWO NFZ i groźba zamykania porodówek
Konfederacja: Bankructwo polityki wobec Ukrainy — żąda embarga
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Waldemar Kraska
Waldemar Kraska apeluje o szczepienia na grypę i przestrzeganie zasad
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska żąda rozliczenia Funduszu Przeciwdziałania COVID
VideoParlament
Swietłana Cichanouska: Apel o wolne wybory i koniec przemocy
Dariusz Piontkowski
Dariusz Piontkowski: Szkoły od 1 września - powrót stacjonarny
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Szanowni Państwo, witam serdecznie na konferencji prasowej Konfederacji. Chcieliśmy dziś powiedzieć o bardzo ważnym temacie, czyli o gospodarce, a także o długu publicznym i o szalejącej inflacji. W czasach światowej koniunktury, gdy odpowiedzialne rządy, czy Niemcy, czy Czechy, oszczędzały, doprowadzały do tego, że w ich budżetach była nadwyżka budżetowa, te rządy się nie zadłużały, polski rząd pobijał kolejne rekordy zadłużenia deficytu budżetowego. Niestety przyszły czasy ciężkie związane z rządowym lockdownem, z kryzysem gospodarczym i polski rząd całkowicie odkręcił wajchę związaną z długiem publicznym. Został pobity rekord tego długu z 2016 roku, kiedy to dług wynosił 43 miliardy. Dzisiaj dostaliśmy informację, że ten dług będzie wynosił ponad 100 miliardów, co już, zapowiadam, jest jednym wielkim kłamstwem, ponieważ do tego długu nie zostały doliczone wydatki, które zostały wypchnięte poza budżet państwa do Banku Gospodarstwa Krajowego, czy do PFR-u, które to wyemitowały obligacje skupowane przez NBP za wydrukowane pieniądze. I tak może się zdarzyć, że ten realny dług może wynieść, raczej na pewno wyniesie ponad 200 miliardów złotych, ale przez to, że został ukryty w innych instytucjach, rząd będzie udawał, że nie przekracza 60% limitu zapisanego w Konstytucji. Ma to też bardzo negatywny wpływ nie tylko na przyszłe pokolenia, które te długi będą musiały spłacać, ale przede wszystkim na inflację. To, że NBP drukuje pieniądze na potęgę po to, żeby skupować te obligacje publikowane, produkowane, wydawane przez instytucje pozabudżetowe, doprowadza do jednej z najwyższych w Europie inflacji, galopulującej inflacji, która wpływa na ceny na to, za co płacimy my w sklepach jako zwykli obywatele. I tak to rząd doprowadza do sytuacji, że rządowym lockdownem wprowadza ryzyko zwiększenia bezrobocia, a drukiem pieniądza wprowadza, zwiększa inflację, doprowadza do sytuacji stagflacji, czyli bardzo niekorzystnej dla gospodarki, dla obywateli sytuacji gospodarczej. Chciałbym, żeby o tych sprawach gospodarczych więcej powiedział nasz ekspert, jeden z liderów Konfederacji, dr Sławomir Męcyn. Szanowni Państwo, muszę najpierw zaznaczyć pewien kontekst. Kiedy mieliśmy poprzedni kryzys finansowy 12 lat temu, w wyniku tego kryzysu w ciągu kilku lat średnie zadłużenie państw Unii Europejskiej wzrosło 30 punktów procentowych. To był olbrzymi wzrost zadłużenia. A zwrócić uwagę musimy na to, że poprzedni kryzys finansowy był znacznie delikatniejszy niż obecnie. Poprzednio, dla przykładu, Polska w zasadzie nie znalazła się w recesji, a teraz już po drugim kwartale mamy spadek PKB rzędu 8%. Więc widzimy już, że ten kryzys jest znacznie poważniejszy niż poprzedni i prawdopodobnie będzie wiązało się to ze znacznie wyższym wzrostem zadłużenia niż poprzednio. I teraz problem mamy taki, że według obecnej, najnowszej wersji polskiego budżetu mamy mieć ponad 109 miliardów złotych deficytu, a PKB ma spadać o kilka procent. W związku z czym ta relacja długu do PKB w Polsce drastycznie wzrośnie. I teraz pojawia się problem, ponieważ w polskiej konstytucji mamy sztywny limit 60% długu względem PKB, którego nie można przekroczyć. A jeżeli ten limit zostanie przekroczony, to kolejny budżet musi zostać zaplanowany bez żadnego deficytu. W związku z czym pojawia się zagrożenie, że w wyniku nieodpowiedzialnej polityki polskiego rządu w ciągu ostatnich kilku lat, kiedy to nie redukowano wystarczająco długu w czasie dobrego rozwoju gospodarczego, pojawimy się w sytuacji, kiedy w środku kryzysu będziemy musieli zaplanować budżet bez żadnego deficytu, bo wymusi to na nas konstytucja. Jest to olbrzymie zagrożenie dla funkcjonowania całej polskiej gospodarki, całego polskiego państwa. I w tym krytycznym momencie, kiedy PKB spada 8%, kiedy inflacja zbliża się do 5%, kiedy te wyniki są najgorsze w historii III RP, inflacja tak wysoka nie była od blisko 20 lat, nigdy nie mieliśmy takiego wielkiego spadku PKB. W tym samym momencie wiceminister finansów Piotr Patkowski mówi, że on nie może wykluczyć drugiego lockdownu, że być może jesienią będzie drugi lockdown. To jest całkowicie nieodpowiedzialne stwierdzenie. W sytuacji, kiedy przedsiębiorcy liżą rany po pierwszym lockdownie, który doprowadził do całkowitej zapaści polskiej gospodarki, wszyscy przedsiębiorcy oczekują jasnej deklaracji, że drugiego lockdownu nie będzie. Bez tego nie da się pobudzić polskich inwestycji, bez tego nie da się przywrócić nadziei przedsiębiorcom, bez tego nie da się ustabilizować gospodarki, ponieważ nikt nie będzie inwestował w sytuacji, w której rząd grozi, że znowu pozamyka firmy z powodu koronawirusa. I teraz to jest bardzo ważne. Ja rozumiem, że na przykład z Ministerstwa Zdrowia, bo tam mają trochę skrzywione myślenie, mogłyby dochodzić takie głosy, że ma być drugi lockdown, ale o konieczności, o możliwości drugiego lockdownu wypowiedział się wiceminister finansów. Poparł go rzecznik pan Fogiel, co oznacza, że być może będzie to rzeczywiście polityka polskiego rządu. I ministerstwo, które w pierwszej kolejności powinno blokować tego rodzaju pomysły, ono je forsuje. To jest całkowicie nieodpowiedzialne. To jest tak, jakby Karp czekał na Wigilię, jakby Indyk czekał na święto dziękczynienia, jakby Jacek Sosin domagał się rozliczenia 70 milionów złotych, które wydał na wybory, które się nie odbyły. To jest rola ministra finansów, żeby blokować tego rodzaju nieodpowiedzialne pomysły, a tymczasem wiceminister finansów do tego namawia. Oczekuje bardzo jasnej deklaracji ze strony Ministerstwa Finansów, że nie dopuszczą do drugiego lockdownu, że nie dopuszczą do ponownego zniszczenia polskich przedsiębiorstw rodzinnych, do zniszczenia polskiej gospodarki. Teraz wypowie się jeden z liderów Konfederacji, Włodzimierz Skalik. Szanowni Państwo, tak dramatyczna sytuacja, o jakiej przed chwilą słyszeliśmy, jest po raz pierwszy, ma miejsce od kilku dekad. I chciałbym zwrócić uwagę Państwa, że tak dramatyczna sytuacja finansów publicznych, które, co warto zaznaczyć, odnoszą się do danych z połowy roku. Odnoszą się do danych z połowy roku. Co przy tej prognozie, tych projektowanych decyzjach, jaki stan finansów publicznych będzie na koniec roku. Co warto zaznaczyć, że ta sytuacja, tej sytuacji towarzyszy całkowite przemilczenie tego problemu, zarówno na poziomie debaty publicznej w Sejmie, jak i w polskich mediach. Wzywamy Panią Marszałek Witek, wzywamy Prezydium Sejmu do tego, by rozpocząć, jak to tylko możliwe, debatę w polskim Sejmie na temat sytuacji finansów publicznych, na temat propozycji Konfederacji, jak uzdrowić finanse publiczne Polski, jakie przeprowadzić reformy, które spowodują, że ta dramatyczna sytuacja będzie miała szansę poprawy. Wzywamy do debaty publicznej zarówno na poziomie polskiego Sejmu, jak i również w polskich mediach. Prezes Ruchu Narodowego, jeden z liderów Konfederacji, poseł Robert Winnicki. Szanowni Państwo, Konfederacja jak zawsze wzywa do tego, żeby prowadzić politykę, czy to politykę państwową, czy politykę gospodarczą, jako politykę zdroworozsądkową. O nic innego nie wnosimy. Ten zdrowy rozsądek połączony z postulatem tego, żeby budować silny naród, to właśnie naród właścicieli. To naród tych, którzy posiadają, tych, którzy zbierają swój majątek, którzy mogą oszczędzać. Inflacja nie zje ich oszczędności. To naród, który jest narodem właścicieli w rozumieniu prowadzenia swoich firm, przedsiębiorstw, ale również na poziomie pracowników, gromadzenia majątku. Tak chcemy tego dla Polaków. Dlatego przypominamy dzisiaj również nasze propozycje. Dlatego mówimy po raz kolejny o tym, że należy obdarzyć Polaków czymś, co nie jest żadnym luksusem, czymś, co nie jest żadnym wyjątkiem na świecie. Jak na przykład płaca, jak na przykład kwota minimalna, kwota wolna od podatku, która jest dwunastokrotnością płacy minimalnej. To jest ten element. Mówimy o zerowym vacie na żywność. Również w kontekście problemów rolnictwa dzisiaj. Po tym sezonie z suszą i z innymi zjawiskami. Mówimy o tym, żeby rząd wycofał się ze szkodliwych podatków, ze szkodliwych rozwiązań, które wprowadził na przestrzeni ostatnich lat. Z takich chociażby rozwiązań, jak podatek cukrowy dzisiaj, w dobie kryzysu, dodatkowo obciążający kolejne branże. I to jest taki instrument, który wyśle kolejne tysiące ludzi na bezrobocie. Do takiej zdroworozsądkowej polityki gospodarczej odwołuje się Konfederacja i wzywamy rząd do odważnych kroków, a nie właśnie w wykonaniu Ministerstwa Finansów do straszenia Polaków kolejnymi decyzjami, które nie są poprzedzone żadną debatą publiczną. Jakie są skutki, jakie są efekty, również zdrowotne, tego, co się wydarzyło na wiosnę. Czy naprawdę chcemy powtórzenia tego prostego? Wydaje się, że nie. Dlatego wzywamy do debaty. Dziękuję bardzo. Otrzymałem Państwa pytania. Dziękuję bardzo za uwagę.