Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Gabriela Lenartowicz pyta o odszkodowania po wywłaszczeniach

Gabriela Lenartowicz pyta o odszkodowania po wywłaszczeniach

Gabriela Lenartowicz krytycznie odnosi się do przepisów przewidujących wypłatę odszkodowania dopiero po wykonalności decyzji o wywłaszczeniu. Zadała pytania o los rodzin, mechanizm odwołań do sądu i praktyczne skutki takiego rozwiązania.

Najważniejsze ustalenia


- Gabriela Lenartowicz wyraziła nadzieję, że młodzież nie będzie zmuszona do organizowania zbiórek na ławki szkolne i place zabaw z powodu wywłaszczeń rodzin. Podkreśliła, że ustawa przewiduje wypłatę odszkodowania dopiero po tym, gdy decyzja o wywłaszczeniu stanie się wykonalna.

Pytania o sytuację poszkodowanych


- Wskazała na praktyczny problem - co mają zrobić osoby, które zostaną pozbawione domów zanim uzyskają odszkodowanie, gdzie mają się przenieść i za co żyć w oczekiwaniu na wykonalność decyzji.

Odwołania do sądu i prawa obywateli


- Poruszyła kwestię prawa do odwołania się do sądu w sytuacji sporu o wywłaszczenie i pytała, jakie będą konsekwencje tego prawa w praktyce.

Kwestia odpowiedzialności ministra


- Zadała retoryczne pytanie, czy minister wówczas odstąpi ludziom swój dom lub sam się przeniesie, krytykując w ten sposób proponowane reguły dotyczące wyliczania odszkodowań.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałku, ja mam nadzieję, że ta młodzież nigdy nie będzie musiała robić takich zbiórek na ławki szkolne, na place zabaw, bo zostaną wyzuci razem z rodzinami ze swoich domów. Ale mam pytanie. W związku z tym, że ta ustawa przewiduje wypłatę odszkodowania dopiero po tym, jak decyzja w wywłaszczeniu jest wykonalna, to pytam, co mają ci ludzie zrobić? Za co się przenieść gdzie indziej? A jeśli nie będą się zgadzali z tą decyzją i będą się odwoływali do sądu ich prawo jeszcze w cywilizowanym kraju? Czy pan minister Chorała odstąpi im wtedy swój dom, czy właśnie sam się przeniesie gdzie indziej i odstąpi im ten dom za cenę, która zostanie im wyliczona wedle tych rzekomych złotodajnych reguł, które proponujecie? Dziękuję serdecznie.