Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Magdalena Filiks oskarża Suskiego o spekulacje na rynku energii

Magdalena Filiks oskarża Suskiego o spekulacje na rynku energii

Magdalena Filiks oskarża pana Suskiego o brak wiedzy i krytykuje sprzedaż prądu po najwyższych cenach. Twierdzi, że jedno z państwowych przedsiębiorstw sprzedało energię za ponad 4 tys. zł za megawatogodzinę i wskazuje na odpowiedzialność ministra.

Główne zarzuty


- Magdalena Filiks zarzuca panu Suskiemu, że krytykuje spekulantów, a jednocześnie nie potrafi wskazać, kto sprzedawał prąd po skandalicznie wysokiej cenie. Mówi, że najdroższy prąd w historii został sprzedany przez PGE, a kontrolę nad takimi spółkami sprawuje minister.

Cena i pochodzenie energii


- Filiks podkreśla, że cena przekraczała 4 tys. zł za megawatogodzinę i zwraca uwagę, iż ta energia „nie była ani z węgla, ani z gazu”. Podkreśla rozbieżność między oskarżeniami wobec spekulantów a faktycznymi źródłami sprzedaży.

Pytania o odpowiedzialność i wyjaśnienia


- Filiks pyta, dlaczego polskie koncerny państwowe spekulują na rynku energii i domaga się, aby pan Suski wyjaśnił, dlaczego spółka mu podległa zaoferowała tak skandaliczną cenę. Wzywa do jasnych odpowiedzi na temat kontroli i odpowiedzialności.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Suski, pobudka. Zna pan takie powiedzenie, że najgłośniej złodziej krzyczy o tym, żeby łapać złodzieja? Grzmiał pan na komisji, że to jest skandal, że spekulanci sprzedają w Polsce prąd za ponad 4 tys. zł za magatowo godzinę, a potem pan jeszcze dodał, że nie wiadomo w ogóle, kto to kontroluje. Ja panu pomogę. Ten najdrąższy prąd w historii sprzedała PGE za tą cenę. Nie wie pan, kto ją kontroluje? Minister Aktywów Państwowych. Ja panu jeszcze dodam, bo może panu nikt nie powiedział, że ten prąd nie był ani z węgla, ani z gazu. Więc teraz proszę tu wyjść na tą mównicę i powiedzieć, dlaczego polskie koncerny państwowe, tak jak pan to nazwał, spekulują sobie na rynku na cenach energii? Dlaczego pan nie ma na ten temat zielonego pojęcia? I dlaczego podległa spółka, panu podległa spółka, zaoferowała taką skandaliczną cenę na rynku energii? Dziękuję bardzo.