Co ustalono
Gazeta Wyborcza ujawniła, że Fundacja Orlenu przekazała ponad 4,6 mln zł na kampanię promującą referendum 4xNIE przed wyborami w 2023 r. W ramach prowadzonego śledztwa warszawska Prokuratura Regionalna postawiła prokuratorskie zarzuty byłej prezesce fundacji i 13 lutego dokonała zabezpieczenia jej majątku.

Zabezpieczenie majątku
Prokuratura zabezpieczyła cztery nieruchomości należące do byłej prezes: trzy mieszkania w Warszawie (kawalerka 32,5 m kw., mieszkanie dwupokojowe 51 m kw., apartament 102 m kw.) oraz działkę pod Warszawą. Wartość tych nieruchomości oszacowano na 3,03 mln zł - mniej niż kwota wyrządzonej szkody, którą "Wyborcza" podaje na 4 695 000 zł. Z postanowienia wynika, że była prezes może stracić cały swój majątek, łącznie z mieszkaniem, w którym jest zameldowana.
Reakcje polityków
Politycy opozycji szybko skomentowali ujawnione informacje. Marcin Kierwiński napisał o "prokuratorskich zarzutach i zabezpieczeniu majątku" oraz wskazał, że tak kończą ci, którzy realizowali polityczne zlecenia, a w tle są - jego zdaniem - "miliony na kampanię nienawiści PiS". Zbigniew Konwiński ocenił, że była prezeska dostała zarzuty za "przepalenie 4,6 mln zł" na promocję referendalnej kampanii, która okazała się niewypałem. Robert Kropiwnicki podał, że prokuratura zabezpieczyła cztery nieruchomości i dodał pytanie o to, na czyje polecenie działała była prezeska. Adam Szłapka przypomniał też o innych sprawach związanych z zarządzaniem publicznymi pieniędzmi za rządów PiS, wskazując na prawomocne orzeczenie wobec byłego dyrektora NIW i rozliczenia na kwotę 42 tys. zł trafiające m.in. do mec. Bartosza Lewandowskiego z Ordo Iuris.
Tło sprawy
Jak podaje "Wyborcza", zawiadomienie o przestępstwie złożyły nowe władze Orlenu po odkryciu, że środki przeznaczone na cele charytatywne i edukacyjne zostały wykorzystane na promocję politycznej kampanii. Dziennik informuje też, że była prezeska miała akceptować fakt, iż pieniądze użyto niezgodnie z przeznaczeniem.
Co dalej
Śledztwo trwa, a zabezpieczenie majątkowe ma służyć zwrotowi uszczuplonych środków. Ujawnione przez media fakty wywołały gwałtowne reakcje polityczne i stawiają pytania o mechanizmy wydatkowania funduszy w instytucjach powiązanych ze spółkami skarbu państwa. Przebieg postępowania i ewentualne konsekwencje prawne będą zależeć od dalszych ustaleń prokuratury.
Grafiki

