Jeżeli środowisko Mateusza Morawieckiego przekształci się w partię i wystawi samodzielną listę, najważniejsza granica nie przebiega między 22 a 25 mandatami, lecz na poziomie 5 proc. poparcia. W przyjętym przez nas rozkładzie poparcia R+ przekracza próg w 67,8 proc. z 50 tys. symulacji. Nie jest to empirycznie zmierzona szansa wejścia do Sejmu: odsetek wynika z jawnego założenia, że wynik nowej listy może mieścić się między 2,0 a 8,5 proc., a najbardziej prawdopodobny punkt tego modelowego rozkładu to 6,3 proc.
We wszystkich przebiegach mediana wyniku R+ wynosi 18 mandatów, ponieważ w 32,2 proc. z nich lista pozostaje pod progiem i nie uczestniczy w podziale miejsc. Jeżeli policzymy tylko symulacje, w których R+ przekracza 5 proc., mediana rośnie do 24 mandatów, a środkowe 80 proc. wyników mieści się między 14 a 34.
Polityczna stawka rozłamu jest większa niż klub samego R+. Po jego wejściu PiS traci względem porównywalnego przebiegu bez rozłamu medianowo 27 mandatów, a KO zyskuje sześć. PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej mają samodzielną większość w 35,8 proc. takich symulacji; po dodaniu R+ — w 78,8 proc. W 42,9 proc. przebiegów po wejściu nowa lista jest więc arytmetycznie niezbędna do większości tego bloku.
To warunkowy model scenariuszowy, a nie bezwarunkowa prognoza wyborów w 2027 roku. Zakładamy, że R+ rzeczywiście powstaje, startuje samodzielnie i podlega progowi 5 proc. Nie znamy jeszcze jego list, programu ani trwałości poparcia. Wyniki pokazują konsekwencje przyjętych założeń, a nie pewność przyszłego głosowania.
Rozwój Plus nie jest jeszcze partią. Analizujemy wariant, w którym nią zostaje
Publiczne pęknięcie w PiS jest faktem, ale formalny status parlamentarzystów pozostaje sporny. Jarosław Kaczyński uznał, że „trzydziestu kilku” posłów zrezygnowało z członkostwa, nie podpisując partyjnej deklaracji. Środowisko Morawieckiego mówi z kolei o wypychaniu z partii. Rozstrzygnięcie skutków zapowiedziano na posiedzenie Komitetu Politycznego PiS 28 lipca.
„Około trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa.”
— Jarosław Kaczyński, 24 lipca 2026 r.
Obejrzyj w VideoParlamencie →Równocześnie Rozwój Plus nadal jest stowarzyszeniem i nie jest zarejestrowaną partią ani komitetem wyborczym. Oficjalna strona podaje numer KRS 0001241095. Według Morawieckiego środowisko skupia 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów, ale 25 lipca były premier mówił, że nie odbyła się jeszcze debata o utworzeniu partii.
Co więcej, w nagraniu z 23 lipca Morawiecki deklarował: „Tutaj jest moje miejsce”, odnosząc te słowa do PiS. To dodatkowo pokazuje, że samodzielny start R+ jest w tej analizie założeniem, a nie opisem formalnie ogłoszonej decyzji.
27 lipca Michał Dworczyk ocenił, że po usunięciu tej grupy z PiS „zapewne powstanie klub”, zarazem przyznając, że nie wie jeszcze, jak miałby być zorganizowany. Mateusz Morawiecki nie złożył deklaracji o utworzeniu klubu. Klub parlamentarny nie jest partią ani listą wyborczą: porządkuje pracę obecnych posłów w Sejmie, ale sam nie przesądza o starcie w kolejnych wyborach.
Dlatego dalsza część tekstu odpowiada na konkretne pytanie: co stałoby się z obecnym układem poparcia, gdyby R+ powstało, wystawiło samodzielną listę i obowiązywał je próg 5 proc.?
W archiwum VideoParlamentu można zobaczyć także zapowiedź wydarzenia „Rozwój plus Wy” oraz wcześniejsze stanowisko Jacka Sasina, że PiS „musi działać jak jedna pięść”.
„Różnica zdań nie jest zdradą. Praca programowa nie jest rozłamem.”
— Mateusz Morawiecki, 21 lipca 2026 r.
Obejrzyj w VideoParlamencie →Sondaże dają R+ od 2 do 7,5 proc. — sposób pytania ma znaczenie
W ośmiu publicznie opisanych pomiarach intencji w wariancie z hipotetyczną partią Morawieckiego R+ uzyskiwało od 2,05 do 7,5 proc. Mediana wszystkich ośmiu pomiarów wynosi 5,92 proc. Pracownie przedstawiały jednak respondentom różne nazwy i różnie sformułowane listy odpowiedzi — pojawiały się m.in. „Rozwój Plus” i „Rozwój + Wy”. Nie włączamy tu badań pytających jedynie, czy ktoś rozważyłby poparcie nowej inicjatywy. Taka odpowiedź nie jest tym samym co wskazanie R+ na pełnej karcie partii.
| Termin badania | Pracownia | R+ | PiS z R+ | PiS bez R+ | Uwagi |
|---|---|---|---|---|---|
| 17–19 IV | United Surveys/IBRiS | 5,10% | 20,30% | — | N=1000, CATI+CAWI |
| 20–22 IV | CBOS | 6,00% | — | — | N=1000, 80% CATI / 20% CAWI |
| 16–27 IV | OGB | 5,84% | 24,73% | 29,41% | N=1000, CATI |
| 30 VI–1 VII | Pollster | 2,05% | 24,97% | — | N=1042 |
| publikacja 21 VII | Opinia24 | 6,20% | 17,70% | 23,00% | brak publicznych metadanych próby i metody |
| 16–17 VII | United Surveys/IBRiS | 6,90% | 18,90% | 23,00%* | N=1000, CATI+CAWI |
| 16–17 VII | Pollster | 2,33% | 23,80% | 25,41% | N=1021, CAWI |
| 24–25 VII | United Surveys/IBRiS | 7,50% | 15,90% | 21,50% | N=1000, CATI+CAWI |
* Wartość 23,0 proc. pochodzi z wcześniejszej fali 10–12 lipca, a nie z drugiej wersji pytania zadanej tej samej próbie.
CATI oznacza wywiady telefoniczne prowadzone przez ankietera, a CAWI — ankiety internetowe wypełniane przez respondentów.
Rozbieżność jest duża nawet między badaniami przeprowadzonymi niemal w tym samym czasie. Pollster 16–17 lipca dawał R+ 2,33 proc., a United Surveys — 6,9 proc. Nie da się tego wyjaśnić zwykłym błędem zaokrąglenia. Na różnicę mogą wpływać pracownia, dokładne brzmienie nazwy, konstrukcja i kolejność pytań oraz kontekst polityczny.
W pięciu wariantach R+ z ostatnich 30 dni średnia wynosi 5,8 proc. Nowsze badania mają w niej większą wagę, skorygowaną także o liczebność próby. Razem z medianą wszystkich ośmiu pomiarów daje to punkt orientacyjny w pobliżu 6 proc. Nie wystarcza jednak do zbudowania klasycznego przedziału ufności: różnice między pracowniami i wariantami karty są większe niż zwykły błąd losowy pojedynczej próby.
Dlatego w Monte Carlo używamy jawnego rozkładu trójkątnego: minimum 2,0 proc. kotwiczą dwa niskie pomiary Pollstera, moda 6,3 proc. opisuje środek wyższej grupy wyników, a maksimum 8,5 proc. pozostawia miejsce na krótkotrwałą konsolidację po ewentualnym formalnym rozłamie. To założenie analityczne, nie rozkład wyprowadzony statystycznie z ośmiu badań.
Model zakłada, że większość głosów R+ odpływa z PiS
Najnowsze badanie United Surveys z 24–25 lipca pozwala porównać dwie wersje karty. Skrót KKP oznacza Konfederację Korony Polskiej.
| Ugrupowanie | Bez R+ | Z R+ | Różnica |
|---|---|---|---|
| KO | 29,4% | 28,5% | −0,9 pkt proc. |
| PiS | 21,5% | 15,9% | −5,6 pkt proc. |
| Konfederacja | 14,5% | 13,5% | −1,0 pkt proc. |
| KKP | 12,0% | 12,3% | +0,3 pkt proc. |
| Nowa Lewica | 7,2% | 7,8% | +0,6 pkt proc. |
| R+ | — | 7,5% | — |
Największy ubytek widać po stronie PiS. Nie oznacza to jednak, że znamy indywidualne przejścia każdego respondenta. Zmieniają się także wyniki innych partii i odsetek niezdecydowanych, a publiczna relacja nie pokazuje pełnej struktury przepływów wyborców między ugrupowaniami.
Najbardziej szczegółowym publicznym źródłem struktury potencjalnego elektoratu pozostaje badanie CBOS. Wśród potencjalnych wyborców partii Morawieckiego 60 proc. stanowili zwolennicy PiS, 27 proc. — Konfederacji, 9 proc. — niezdecydowani, a po 2 proc. wyborcy KKP i KO. OGB uzyskało 77 proc. z PiS i 17,1 proc. z Konfederacji.
Centralny parametr modelu łączy te dwa badania. Na każde 100 modelowych głosów R+ przyjmujemy:
- 72 proc. transferu z PiS;
- 20 proc. transferu z Konfederacji;
- 6 proc. nowej mobilizacji lub dotychczas niezdecydowanych;
- 2 proc. transferu z pozostałych ugrupowań.
W obecnym Monte Carlo ten podział jest stały. Korelacja jest jednak zachowana rachunkowo: im wyższy w danym przebiegu wynik R+, tym większy jest jednoczesny ubytek PiS i Konfederacji. Przy punktowym R+=6,3 proc. centralny parametr oznacza spadek PiS o 4,536 pkt proc. i Konfederacji o 1,260 pkt proc. To parametr modelu, nie bezpośrednio zmierzony przepływ wyborców.
Wyniki 43 polityków pokazują geografię zaplecza, nie krajowe poparcie R+
W poprzedniej analizie VideoParlamentu policzyliśmy wyniki 43 osób łączonych wówczas ze środowiskiem Morawieckiego. Na listach PiS w 2023 roku zdobyły razem 1 215 161 głosów, czyli 15,90 proc. wszystkich głosów oddanych na PiS. Ten historyczny zbiór 43 osób nie jest tożsamy z deklarowanym dziś zapleczem 40 posłów, senatora i trzech europosłów.
Pełne zestawienie nazwisk, wyników i pozycji na listach znajduje się w poprzednim artykule VideoParlamentu o rozłamie w PiS.
Ta liczba mierzy siłę nazwisk wewnątrz dawnych list. Nie mówi, ilu wyborców przeniesie głos na nową partię. Wyborca mógł głosować równocześnie na kandydata i markę PiS; część osobistych głosów może zostać przy starej partii, a R+ może pozyskać osoby, które w 2023 roku wybrały zupełnie innych kandydatów.
Dlatego dane PKW wykorzystujemy tylko jako ostrożną korektę geograficzną. W miejscach, w których osoby ujęte w poprzedniej analizie były szczególnie silne na listach PiS, model podnosi lokalny udział tej części elektoratu, która odpływa z PiS. Siłę korekty losujemy między 0,10 a 0,35, z modą 0,20. Nie przenosimy mechanicznie 1,2 mln głosów.
W modelu R+ przekracza próg w 67,8 proc. przebiegów
Uruchomiliśmy 50 tys. sparowanych symulacji. W każdym przebiegu ten sam wylosowany układ poparcia liczymy najpierw bez rozłamu, a potem z R+. Dzięki temu różnica mandatów nie wynika z porównania dwóch przypadkowych, niezależnych światów. Dla pozostałych partii model losuje skorelowany błąd sondażowy, R+ losuje wynik z opisanego wyżej rozkładu trójkątnego, a mandaty są przydzielane metodą D’Hondta osobno w 41 okręgach.
Próg jest sprawdzany w każdej symulacji. R+ osiąga co najmniej 5 proc. w 33 900 z 50 000 przebiegów, czyli w 67,8 proc. Ten odsetek należy czytać wyłącznie jako konsekwencję założonego rozkładu 2,0–6,3–8,5 proc.
| Wynik R+ | Wszystkie 50 000 przebiegów | Tylko 33 900 przebiegów po wejściu |
|---|---|---|
| Średnia liczba mandatów | 16,2 | 23,9 |
| P10 — co najmniej tyle w 90% przebiegów | 0 | 14 |
| Mediana | 18 | 24 |
| P90 — nie więcej w 90% przebiegów | 32 | 34 |
P10–P90 obejmuje środkowe 80 proc. wyników modelu. Nie jest klasycznym przedziałem ufności dla wyborów: opisuje rozrzut przy przyjętych rozkładach i założeniach. Różnica między medianą 18 bezwarunkowo a 24 po wejściu wynika przede wszystkim z 32,2 proc. przebiegów pod progiem.
Po wejściu R+ PiS traci medianowo 27 mandatów, a KO zyskuje sześć
Najuczciwsze porównanie skutków rozłamu daje para wyników z tego samego przebiegu. Poniższa tabela obejmuje tylko symulacje, w których R+ przekracza 5 proc. „Zmiana” oznacza różnicę wobec sparowanego wariantu bez R+.
| Ugrupowanie | Mediana mandatów po wejściu R+ | P10–P90 | Mediana zmiany wobec wariantu bez R+ | P10–P90 zmiany |
|---|---|---|---|---|
| R+ | 24 | 14–34 | +24 | +14 do +34 |
| PiS | 110 | 89–130 | −27 | −34 do −21 |
| KO | 179 | 162–196 | +6 | +3 do +10 |
| Konfederacja | 65 | 52–80 | −6 | −10 do −3 |
| KKP | 47 | 35–59 | +1 | 0 do +4 |
| Nowa Lewica | 26 | 0–45 | +1 | 0 do +3 |
Osobne mediany i percentyle partii nie muszą sumować się do 460, ponieważ każda kolumna opisuje marginalny rozkład innego ugrupowania. W każdym pojedynczym przebiegu podział mandatów sumuje się do 460.
Fragmentacja pomaga KO nawet bez wyraźnego transferu wyborców w jego stronę. W 99,1 proc. symulacji po wejściu R+ KO ma więcej mandatów niż w sparowanym wariancie bez nowej listy. PiS traci mandaty we wszystkich takich przebiegach, a Konfederacja w 98,2 proc.
W 42,9 proc. przebiegów po wejściu R+ jest niezbędne do większości prawicy
Przez „prawicę” rozumiemy tu wyłącznie arytmetyczną sumę mandatów PiS, Konfederacji, KKP i R+. Partie te nie zadeklarowały wspólnego rządu, więc nie jest to prognoza koalicji.
W symulacjach po przekroczeniu progu PiS, Konfederacja i KKP mają łącznie medianowo 223 mandaty, a środkowe 80 proc. wyników mieści się między 194 a 247. Ten blok bez R+ przekracza 231 miejsc w 35,8 proc. przebiegów. Po dodaniu mandatów R+ mediana rośnie do 247, zakres P10–P90 do 220–270, a odsetek większości do 78,8 proc.
Z tych liczb wynikają trzy różne sytuacje:
- w 35,8 proc. symulacji blok ma większość nawet bez mandatów R+;
- w 42,9 proc. R+ przeprowadza blok z wyniku poniżej 231 do większości;
- w pozostałych około 21,2 proc. nawet mandaty R+ nie wystarczają do 231.
Właśnie środkowa grupa jest miarą politycznej pozycji przetargowej nowej partii. Nie wystarczy wiedzieć, ile mandatów ma R+; trzeba sprawdzić, jak często bez nich pozostali partnerzy nie mogą zbudować większości.
Punktowe scenariusze pokazują mechanizm progu, nie zakres prognozy
Monte Carlo jest głównym wynikiem analizy. Punktowe przeliczenia pozostają użyteczne jako stress test: pokazują, co robi D’Hondt, gdy wszystkie parametry poza poparciem R+ zamrozimy na poziomie centralnym.
| Poparcie R+ | Mandaty R+ | PiS | KO | Konfederacja | KKP | PiS + Konf. + KKP + R+ |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 0,0% | 0 | 139 | 174 | 73 | 49 | 261 |
| 2,5% | 0 | 133 | 181 | 71 | 50 | 254 |
| 4,5% | 0 | 123 | 186 | 71 | 52 | 246 |
| 5,0% | 12 | 121 | 183 | 71 | 48 | 252 |
| 6,3% | 25 | 114 | 183 | 65 | 48 | 252 |
| 7,5% | 34 | 106 | 180 | 65 | 50 | 255 |
Przejście z 4,5 do 5,0 proc. uruchamia udział wszystkich głosów R+ w podziale mandatów. Dlatego wykres poparcie–mandaty ma skok, a nie gładką linię. Wynik 25 przy 6,3 proc. pozostaje centralnym przeliczeniem jednego punktu, nie medianą wszystkich symulacji. Jest natomiast bliski medianie 24 w tych przebiegach Monte Carlo, w których R+ wchodzi do Sejmu.
Wariant 7,5 proc. nie jest przeliczeniem całej karty United Surveys z 24–25 lipca. Z tamtego badania przejmuje tylko poziom R+; pozostałe partie wychodzą od wspólnego agregatu i założonej struktury przepływów. Dla pełnej karty tego sondażu model Jarosława Flisa cytowany przez WP dawał R+ 31 mandatów, a PiS 88. To różne wejścia i dwie różne metody.
Po wejściu R+ ma niemal pewny mandat w części okręgów, ale nie wszędzie
Poniższe prawdopodobieństwa są warunkowe: liczymy je tylko w 33 900 przebiegach, w których R+ przekracza próg krajowy. Dzięki temu mapa odpowiada na pytanie „gdzie R+ zdobywa mandaty, jeśli wchodzi?”, a nie miesza geografii z ogólnokrajowym ryzykiem progu.
Najwyższe udziały nie zawsze dają identyczną szansę mandatu. Liczy się także liczba miejsc w okręgu i siła pozostałych list.
| Okręg | Średni udział R+ po wejściu | P(co najmniej 1 mandat) | Mediana mandatów | P10–P90 |
|---|---|---|---|---|
| Nowy Sącz | 9,39% | 99,9% | 1 | 1–1 |
| Siedlce | 9,19% | 100,0% | 1 | 1–2 |
| Wałbrzych | 9,15% | 85,0% | 1 | 0–1 |
| Katowice | 8,55% | 99,9% | 1 | 1–1 |
| Rzeszów | 8,36% | 100,0% | 1 | 1–2 |
| Radom | 8,28% | 93,6% | 1 | 1–1 |
| Tarnów | 7,92% | 86,7% | 1 | 0–1 |
| Słupsk | 7,88% | 99,9% | 1 | 1–1 |
| Krosno | 7,55% | 95,4% | 1 | 1–1 |
| Chełm | 7,43% | 99,6% | 1 | 1–1 |
Obecność Krosna wśród mocniejszych okręgów, mimo braku osoby z badanej grupy 43 nazwisk, jest celowa. R+ nie dostaje zera tam, gdzie nie ma dawnego parlamentarzysty. Większość jego elektoratu rozkładamy według geografii obecnego poparcia PiS i Konfederacji; wyniki kandydatów korygują tylko część przepływu z PiS.
Nie jest to ranking przyszłych „jedynek”. Dopóki R+ nie pokaże list, nie da się wiarygodnie prognozować, który polityk obejmie mandat ani kto zostanie liderem listy w okręgu. Wynik Mateusza Morawieckiego w Katowicach czy grupy Michała Dworczyka w Wałbrzychu mówi o historycznej pozycji, nie o automatycznej własności tamtejszych wyborców.
Sieradz, Chrzanów i Konin mają największe prawdopodobieństwo zmiany lidera
W punktowym wariancie 6,3 proc. lider głosów zmieniał się z PiS na KO w Sieradzu, Chrzanowie i Koninie. Monte Carlo pokazuje, że nie są to pewne rozstrzygnięcia. W tabeli podajemy prawdopodobieństwo, że lider po rozłamie jest inny niż w sparowanym wariancie bez R+. Nadal są to projekcje oparte na geografii wyborów 2023, nie lokalne sondaże.
| Okręg | P(zmiana lidera głosów) | P(zmiana lidera mandatów) | P(mandat R+) |
|---|---|---|---|
| Sieradz | 59,6% | 76,7% | 93,5% |
| Chrzanów | 62,7% | 63,7% | 49,9% |
| Konin | 62,1% | 58,8% | 47,8% |
| Płock | 31,6% | 59,7% | 80,3% |
| Białystok | 17,7% | 55,6% | 97,5% |
| Piotrków Trybunalski | 14,8% | 50,5% | 71,1% |
| Bielsko-Biała | 4,4% | 51,8% | 46,8% |
| Radom | 9,1% | 49,4% | 93,6% |
| Rybnik | 3,6% | 47,6% | 39,3% |
| Lublin | 9,4% | 33,7% | 100,0% |
Zmiana lidera mandatów nie wymaga, by R+ samo zdobyło miejsce. Nowa lista może odebrać głosy PiS lub Konfederacji i zmienić ostatni iloraz D’Hondta na korzyść KO. Dlatego w Chrzanowie czy Koninie ryzyko zmiany lokalnego układu jest większe niż sama szansa mandatu R+.
Małopolska jest najważniejszym testem zmiany lidera województwa
Po wejściu R+ najwyższy średni udział nowej listy występuje na Podkarpaciu, ale najwięcej mandatów daje większe Mazowsze. Małopolska wyróżnia się czymś innym: w 59,5 proc. przebiegów zmienia się tam lider głosów, a w 57,7 proc. lider mandatów. Nie należy już pisać, że prowadzenie „przechodzi” z PiS do KO jak o pewnym wyniku — model wskazuje przewagę jednego wariantu, ale pozostawia duży obszar niepewności.
| Województwo | Średni udział R+ po wejściu | Mediana mandatów R+ | P10–P90 | P(zmiana lidera głosów) | P(zmiana lidera mandatów) |
|---|---|---|---|---|---|
| Mazowieckie | 5,82% | 4 | 2–5 | 0,0% | 4,3% |
| Małopolskie | 7,19% | 3 | 1–4 | 59,5% | 57,7% |
| Dolnośląskie | 7,19% | 3 | 1–3 | 0,0% | 0,0% |
| Podkarpackie | 8,04% | 2 | 2–3 | 0,2% | 0,8% |
| Lubelskie | 7,42% | 2 | 2–2 | 2,2% | 5,7% |
| Łódzkie | 6,85% | 2 | 1–3 | 4,6% | 17,5% |
| Śląskie | 6,36% | 1 | 1–3 | 0,0% | 0,1% |
| Kujawsko-Pomorskie | 6,22% | 2 | 0–2 | 0,0% | 0,0% |
| Świętokrzyskie | 7,16% | 1 | 1–2 | 8,2% | 26,4% |
| Pomorskie | 6,13% | 1 | 1–1 | 0,0% | 0,0% |
| Podlaskie | 6,53% | 1 | 1–1 | 17,7% | 55,6% |
| Wielkopolskie | 5,39% | 1 | 0–2 | 0,0% | 0,0% |
| Warmińsko-Mazurskie | 6,65% | 1 | 0–2 | 0,0% | 0,4% |
| Opolskie | 4,83% | 0 | 0–1 | 0,0% | 0,1% |
| Lubuskie | 4,50% | 0 | 0–0 | 0,0% | 0,0% |
| Zachodniopomorskie | 4,60% | 0 | 0–0 | 0,0% | 0,0% |
W Podlaskiem R+ zdobywa przynajmniej jeden mandat w 97,5 proc. przebiegów po wejściu, a prawdopodobieństwo zmiany lidera mandatów wynosi 55,6 proc. Jednocześnie zmiana lidera głosów jest znacznie rzadsza — 17,7 proc. To dobry przykład, dlaczego wyniku głosowego i układu mandatów nie wolno traktować jako tego samego zjawiska.
Próg 8 proc. niemal zamyka drogę, ale po jego przekroczeniu klub jest większy
Cała analiza bazowa zakłada jedną listę partyjną z progiem 5 proc. Gdyby kilka partii utworzyło formalny komitet koalicyjny, obowiązywałby próg 8 proc. To osobny wariant prawny, a nie przewidywanie, jaką formę wybierze R+.
W założonym rozkładzie poparcia zaledwie 859 z 50 tys. przebiegów przekracza 8 proc., czyli 1,718 proc. Tak jak 67,8 proc. przy progu 5 proc., ten wynik jest konsekwencją modelowego rozkładu 2,0–6,3–8,5 proc., a nie empirycznie zmierzoną szansą.
Jeżeli jednak R+ przekracza 8 proc., w tych nielicznych przebiegach mediana wynosi 38 mandatów, a P10–P90 od 35 do 40. Nie ma tu sprzeczności: wyższy próg usuwa niemal wszystkie scenariusze, a pozostawia tylko górny, bardzo mocny skraj rozkładu poparcia. Punktowe warianty 2,5, 6,3 i 7,5 proc. nadal dają przy progu 8 proc. zero mandatów.
Największa niepewność powstaje przed samym liczeniem mandatów
Monte Carlo uwzględnia niepewność poparcia R+, skorelowane błędy sondażowe pozostałych partii, zmianę siły korekty geograficznej oraz próg sprawdzany w każdym przebiegu. Nie rozwiązuje jednak problemów, których nie da się jeszcze wiarygodnie zmierzyć.
Model nie zna:
- ostatecznego statusu parlamentarzystów po decyzjach PiS;
- decyzji o założeniu partii i formie komitetu;
- składu list R+, ich liderów i konkurencji między kandydatami;
- wpływu wydarzenia „Rozwój + Wy” 31 lipca na krótkoterminowe poparcie;
- przyszłej frekwencji i zmian preferencji do wyborów;
- rzeczywistego rozkładu przyszłego poparcia R+ — rozkład trójkątny jest przejrzystym założeniem scenariuszowym, nie skalibrowaną prognozą;
- niepewności samej struktury 72/20/6/2, która w tej wersji MC pozostaje stała.
R+ może nie wejść, ale po wejściu zmienia reguły gry na prawicy
Najbardziej uzasadniony wniosek nie brzmi „R+ zdobędzie 24 mandaty”. Brzmi: przy samodzielnym starcie i w przyjętym rozkładzie poparcia R+ przekracza 5 proc. w 67,8 proc. przebiegów, a po wejściu mediana wynosi 24 mandaty. Środkowe 80 proc. mandatowych wyników po wejściu mieści się między 14 a 34.
Taki klub nie zastępuje PiS, ale często zmienia arytmetykę większości. W 42,9 proc. przebiegów po wejściu bez R+ PiS, Konfederacja i KKP pozostają poniżej 231 miejsc, a z R+ próg przekraczają. Jednocześnie rozdrobnienie niemal zawsze pomaga KO mandatowo i medianowo odbiera PiS 27 miejsc.
Na mapie najważniejsze nie są własne zwycięstwa R+, lecz prawdopodobieństwo zmiany lokalnego układu. Sieradz, Chrzanów i Konin mają około 60-procentowe lub wyższe prawdopodobieństwo zmiany lidera głosów po wejściu nowej listy, a Małopolska pozostaje najbardziej wyraźnym wojewódzkim przypadkiem takiej zmiany. To nadal nie są lokalne sondaże — tylko wynik 50 tys. spójnych scenariuszy opartych na obecnych danych.
Metodologia i źródła
Stan danych: 27 lipca 2026 roku. Model wykonał 50 000 symulacji z seedem 20260727. Każdy przebieg ma sparowany wariant bez R+ i z R+, dzięki czemu zmiany mandatów porównują ten sam wylosowany układ pozostałych partii.
Krajowym punktem odniesienia jest ważony agregat dziesięciu standardowych sondaży z ostatnich 30 dni, bez wariantów zawierających R+. Dla standardowych partii losujemy skorelowany błąd sondażowy z kalibrowanej macierzy kowariancji i po losowaniu normalizujemy ich sumę do 92,2 proc. Część parametrów tej macierzy ma charakter ekspercki tam, gdzie historia porównywalnych badań jest zbyt krótka. R+ ma rozkład trójkątny z minimum 2,0 proc., modą 6,3 proc. i maksimum 8,5 proc. Siła geograficznej korekty wynikami 43 nazwisk ma osobny rozkład trójkątny 0,10–0,20–0,35.
Struktura źródeł elektoratu R+ pozostaje stała: 72 proc. PiS, 20 proc. Konfederacja, 6 proc. nowa mobilizacja lub niezdecydowani i 2 proc. pozostali. Przepływ jest odejmowany od dawców w tym samym przebiegu, co zachowuje ujemną korelację wyniku R+ ze zmianą PiS i Konfederacji.
Głosy rozkładamy na 41 okręgów według kształtów wyników komitetów z wyborów 2023. Układ okręgów i liczby przypisanych im mandatów również pozostają zamrożone według 2023 roku. KKP i Konfederacja dziedziczą kształt poparcia Konfederacji z 2023 roku, Razem i Nowa Lewica — kształt listy Lewicy, a PSL i Polska 2050 — kształt Trzeciej Drogi. To ważne uproszczenie każdej tezy o lokalnych liderach.
Próg krajowy sprawdzamy w każdym przebiegu przed 41 podziałami D’Hondta. W wariancie bazowym R+ ma próg 5 proc.; osobno liczymy czułość na próg 8 proc. dla formalnego komitetu koalicyjnego. Wszystkie wyniki P10, mediany i P90 są percentylami scenariuszy modelu. Nie są urzędowym wynikiem, sondażem lokalnym ani klasycznym przedziałem ufności przyszłych wyborów.
Do standardowego agregatu weszły następujące pomiary (data końcowa lub data odnotowana w zbiorze wejściowym): United Surveys z 25 lipca, Opinia24 z 21 lipca, Pollster z 17 lipca, United Surveys z 12 lipca, Opinia24 i CBOS z 8 lipca, IBRiS z 3 lipca, Pollster i United Surveys z 28 czerwca oraz IBRiS z 27 czerwca. Przy Opinia24 z 21 lipca publiczne źródła nie podają liczebności próby; wartość 1000 w zbiorze wejściowym jest wyłącznie technicznym założeniem wagi, a nie ustalonym faktem.